DWUMIESIĘCZNIK SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO              Nr 2/2003/04

GIMNAZJUM W BOJANOWIE  

SPIS TREŚCI

KOLEGIUM REDAKCYJNE

Wszystkiego najlepszego, bogatego Gwiazdora, dobrych ocen półrocznych oraz szampańskiego sylwestra, a trzecioklasistom  100 punktów z próbnego egzaminu życzy: 

                                                                        REDAKCJA

 

 

 

 

 

 

 

 

SPIS TREŚCI

     WSTĘPNIAK

     OKIEM PIERWSZAKA

     POROZMAWIAJMY Z burmistrzem Bojanowa p.Józefem Zuterem

     OKO W OKO Z nauczyc. j. niemieckiego p.Kingą Mochalską

     SPRAWIEDLIWOŚĆ A SZKOŁA

     KIM BYĆ ?

     DODATEK SPECJALNY !

     O DEZYDERYM CHŁAPOWSKIM

       AFORYZMY DEZYDEREGO CHŁAPOWSKIEGO

        PAMIĘTNIK RYŚKI Z.

        PESYMISTYCZNE SPOJRZENIE NA ŚWIAT

        CZY DYSKOTEKA JEST DOBRĄ FORMĄ ROZRYWKI ?

        MOIM AUTORYTETEM JEST...

        OKIEM WETERANA

        KULINARIA

        OKULARY DLA GHANY

       INFORMACJE

POWRÓT NA POCZĄTEK

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOLEGIUM REDAKCYJNE

 

Beata Barteczka             (red. nacz.)                IIIe,

Sandra Rogozińska                                           IIIc

Barbara Pawelska                                             IIIc

Natalia Brojer                                                    IIb

Lilianna Fiebig                                                    IIc

Alina Ciesińska                                                  IIIc

Milena Piejak                                                        Ib

Monika Łysikowska                                            IIIa

Kamil Stachowiak                                              IIIa

Elwira Biała                                                          Ib

 

 oraz strona plastyczna :

Justyna Walkowiak                                            IIIc.

 

Współpracownik redakcji:

Joanna Kołata                                        I LO w Lesznie

 

Adres redakcji: Bojanowo, ul. Lipowa 2

 

Adres strony internetowej

www.gimbojanowo.pra.szkola.net                                            POWRÓT NA POCZĄTEK

 

 

 

 

 

 

WSTĘPNIAK

Święta tuż, tuż. Już czuć atmosferę Bożego Narodzenia. Czuć też nadchodzący koniec I semestru. Następny numer ukaże się już po egzaminach próbnych III klasistów. A w świątecznym numerze:

coś o waszych autorytetach, o czym myśli jeden z nauczycieli, o akcji okularów, zawód - psycholog, kulinaria oraz zapowiadany w poprzednim numerze wywiad z burmistrzem.

                                                                             redaktor naczelna

                                                                                     Beata                                 POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

OKIEM PIERWSZAKA

     Minął już trzeci miesiąc mojego pobytu w gimnazjum. Miesiąc ten jest chyba jednym z najważniejszych w roku, ponieważ 11 listopada 1918 roku Polska odzyskała niepodległość. W tym dniu każdy świętuje. Nikt nie idzie do szkoły ani do pracy. W każdym mieście odbywają się uroczyste apele, w których każdy powinien uczestniczyć, ale różnie to bywa. Następne święto w listopadzie to Andrzejki. W tym dniu wszyscy sobie wróżą. Dziewczyny dowiadują się, jakich będą miały mężów, a chłopacy żony.

            A w grudniu jedno jest pewne – będą najbardziej oczekiwane przez wszystkich Święta Bożego Narodzenia.

Jeden z Was

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

POROZMAWIAJMY Z ...

...Burmistrzem Bojanowa panem Józefem Zuterem

 

-Dzień dobry. Czy mógłby pan udzielić wywiadu dla naszej gazetki?

-Tak, proszę.

-Czy uważa pan propozycje uczniów, zamieszczone w gazetce, za możliwe do zrealizowania?

- Niektóre tak. Na pewno odbędzie się naprawa dróg, szkoła będzie malowana. Na sport i rekreację będzie przeznaczonych więcej pieniędzy. Schronisko dla zwierząt tak, ale jeżeli obejmowałoby cały powiat. Prawdziwe boisko do piłki nożnej- nie ma miejsca. Hiper market- jestem przeciwny gdyż, jeżeli by istniał, nasze małe sklepy by upadły. „Byłbym bogaty” (śmiech przyp.red.)- chciałbym być bogaty. A fontanna na rynku to moje wielkie marzenie, lecz na razie szukam na nie pieniędzy.

-Jakie wady, a jakie zalety posiada nasza gazetka?

-Nie można mówić o wadach i zaletach, bo każda gazeta ma swój specyficzny charakter. Wasza jest bardzo ciekawa, dostarcza informacji o różnych osobach. Posiada humor i zawiera prawie jak w każdej gazecie konkursy, krzyżówki.

-Czy chętnie chodził pan do szkoły?

-Do pewnego czasu, to znaczy jak byłem mały, to tak. Potem te chęci ode mnie odeszły. Skończyłem szkołę średnią i poczułem znów chęci do nauki i zacząłem studiować.

-Jakie były pana ulubione przedmioty?

-Biologiczne, humanistyczne.

-A, których pan nie lubił?

-J. rosyjskiego i matematyki.

- Czy mógłby pan zdradzić swoje życiowe motto?

-Nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

-Czy, gdy był pan w naszym wieku, myślał, że będzie na tak wysokim stanowisku?

-Nawet na jeden miesiąc przed wyborami nie wiedziałem. Decyzja o startowaniu w konkursie 1990r była nagła i spontaniczna.

-Dziękuję za wywiad. Życzę miłej lektury naszej gazetki.

-Dziękuję.

                                                Rozmawiały z panem burmistrzem                     POWRÓT DO SPISU TREŚCI

                                                                                        Beata i Basia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

OKO W OKO Z ...

...nauczycielką j. niemieckiego panią Kingą Mochalską

 

Jestem...

... ciekawa świata.

Marzę o...

... podróży dookoła świata.

Do dziś pamiętam...

... większość błędów popełnionych w moim życiu.

Jak ognia unikam...

... piratów drogowych.

Mogłabym żyć bez...

... szkoły.

Denerwuje mnie...

... ciągłe narzekanie bliskich mi osób, brak tolerancji.

W pracy...

... jak w pracy...

A gdyby tak...

... wyruszyć w kosmos.

Uczeń to...

... istota zdobywająca wiedzę i doświadczenie jak wszyscy.

Najbardziej wzruszają mnie...

... nieszczęścia dotykające ludzi biednych.

Gdy już nie będę musiała pracować...

... chciałabym podróżować.

Osobiście chciałabym poznać...

... papieża.

Moim mistrzem jest...

... nie ma takiego.

... i Jej uczniami

Najczęściej powtarza...

1a: ... nie ma.

1c: … „Zaraz będzie kartkówka.”

1d: … nie ma

2c: … „Spokój!”

 

                                              rozmawiała  Monika                                  POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SPRAWIEDLIWOŚĆ A SZKOŁA

Zobaczymy, co robi Kowalski. A rozmawia z Nowakiem! Spytam ich.

- Kowalski do odpowiedzi!

- Znów?

- Proszę opowiedz ostatnią lekcję.

O mam chwilę spokoju. Co by tu kupić na jutro? Wiem, skończyło się masło i ser. Czyżby już skończył? Co tak cicho? Pewnie jak zawsze nic konkretnego nie powiedział.

- Czy to już koniec?

- Tak, panie profesorze.

- Siadaj, 3-. A teraz proszę Nowak, to samo pytanie.

Na czym to ja skończyłem? Aha kupić żółty ser, no i jeszcze twaróg, w piątek na obiad zrobię gzikę.

- Już skończyłeś?

- Tak to wszystko.

Z ostatniego sprawdzianu dostał 4, och dam mu 4+.

- 4+. Proszę, piszemy temat lekcji: „…”.

Na poprawę humoru, chyba komuś wstawię 5.

- Aniu proszę powiedz, co to jest ….

- Jest to …

- Świetnie, stawiam Ci 5 za aktywność.

A co tam, Kasi też wstawię 5. Zdaje mi się, że też się czasami zgłasza.

                                                                      Wasz nauczyciel                            POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

KIM BYĆ ?

Sandra i Alina odwiedziły w ośrodku zdrowia w Bojanowie panią Monikę Rękoś – psycholog

 - Wykonuje pani piękny i trudny zawód. Wiele z moich koleżanek myśli o tym, aby zostać psychologiem. Jakie należy mieć predyspozycje?

- Myślę, że ważną cechą, jaką powinien posiadać psycholog jest empatia, czyli umiejętność wczuwania się w sytuację drugiego człowieka. Zrozumienie cierpienia i trudności innych ludzi jest niezbędne do udzielenia im pomocy. Wydaje mi się, że psycholog mający stały kontakt z ludźmi powinien, być osobą zrównoważoną, spokojną, umiejącą wysłuchać drugiego człowieka.

-Jesteśmy teraz w gimnazjum, jakim kryterium Pani zdaniem należy się kierować przy wyborze szkoły średniej, by w przyszłości móc studiować psychologię?

-Najodpowiedniejszą szkołą średnią, przygotowującą do studiów psychologicznych, jest zapewne liceum ogólnokształcące, choć nie musi to być regułą

-Do jakich przedmiotów należy przyłożyć się już teraz w gimnazjum, a do jakich w liceum?
-
Na egzaminie wstępnym na psychologię można wybrać biologię lub historię. Ponadto obowiązuje także tzw. Test kompetencji umysłowych polegający na pracy z tekstem źródłowym( odpowiedzi na pytania oraz odpowiednia interpretacja i zrozumienie treści). W związku z tym, przedmiotami, do których warto się przyłożyć jest na pewno j.polski oraz biologia lub historia.

-Czym się Pani zajmuje w codziennej pracy?

-Każdy z nas napotyka na swojej drodze rozmaite przeszkody, które utrudniają mu dalszy rozwój i zaburzają dotychczasowe funkcjonowanie. Staram się pomagać ludziom w przezwyciężaniu tych trudności, aby mogli uwierzyć we własne możliwości, znów cieszyć się życiem i z radością patrzeć w przyszłość.

-Jak należy rozmawiać z pacjentami?

·-Myślę, że w pracy psychologa bardzo ważna jest umiejętność słuchania. Osoby korzystające z porady psychologicznej często zmierzają się a rozmaitych często bardzo intymnych, osobistych spraw. Zadaniem psychologa jest stwarzanie podczas spotkanie ciepłej, przyjaznej atmosfery

 

i zapewnienie osobie poczucia bezpieczeństwa. Ważne jest, żeby pacjent zaufał terapeucie, gdyż tylko wtedy możliwa jest zmiana na lepsze. Oczywiście obowiązuje tutaj tajemnica zawodowa i poruszane tematy na mogą wydostać się poza ścianę gabinetu.

-Wielu z moich kolegów ma wiele problemów. Czy mogliby zasięgnąć u Pani porady? Czy potrzebne jest skierowanie lekarskie? Czy jest długi czas oczekiwania na pierwszą wizytę?

- Każdy może zasięgnąć rady psychologa, gdy tylko stwierdzi, że sam nie potrafi sobie pomóc. To prawda jednak, że potrzebne jest wówczas skierowanie od lekarza rodzinnego lub lekarza specjalisty. Czas oczekiwania na pierwszą wizytę jest zróżnicowany i w zależności od ilości zgłaszających się osób wynosi w mojej poradni do kilku tygodni czasami dłużej.

-Czy o problemach, z którymi się zwracamy będą poinformowani rodzice i szkoła?
- Jak wspomniałam wcześniej, obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Wszystko, o czym rozmawiam z pacjentami pozostaje wyłącznie między nami. Wyjątek stanowią pewne uzasadnione przypadki, gdy pacjent zagraża własnemu lub cudzemu zdrowiu czy życiu. Wówczas, ale podkreślam, że wyłącznie w uzasadnionych przypadkach, moim obowiązkiem jest powiadomić o sytuacji odpowiednie osoby, aby zapobiec jakiemuś nieszczęściu.

- Jesteśmy młodymi ludźmi, nie zawsze możemy porozumieć się z otoczeniem. Czy jest recepta jak żyć, by innym było dobrze?

-Myślę, że każdy z nas posiada w swoim sercu taką receptę na szczęśliwe życie. Zdarza się jednak, że nie każdy potrafi ją wydobyć i postępować według niej. Niektórzy ludzie wymagają drogowskazów, które pokierują ich na prawidłową drogę i umocnią wiarę w możliwość osiągnięcia wyznaczonych celów. Najważniejsze jest, aby szanować siebie i innych, umieć rozpoznawać własne potrzeby oraz potrzeby innych osób i w miarę możliwości, je realizować.

Przede wszystkim należy spróbować akceptować ludzi takimi, jakimi są, choć oczywiście nie musi to oznaczać zgody na wszystko, co mówią i robią. Zawsze mamy prawo do wyrażania własnych uczuć i własnego zdania. Ale pamiętajmy, aby robić to w taki sposób, aby nie krzywdzić drugiego człowieka.

- Dziękujemy za rozmowę i życzymy, aby udało się Pani rozwiązać wszystkie problemy, z którymi się zwracamy.

-Ja również dziękuję za rozmowę.                                                            POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

DODATEK SPECJALNY !!!

 A w nim dalszy ciąg rozważań o życiu naszego przyszłego patrona -  gen. Dezyderego Chłapowskiego, jego własne powiedzenia, co uczniom klas pierwszych przyszło do głowy po pobycie w Turwi.

DEZYDERY A MIESZKAŃCY BOJANOWA

            Nasza ciekawość nie omieszkała, żeby sprawdzić, czy mieszkańcy Bojanowa znają postać generała. Zapytałam 10 spotkanych na ulicy osób. Skutki tej ankiety były katastroficzne! Jedna osoba doskonale wiedziała, kim był i co robił nasz przyszły patron, druga też, co nieco wiedziała. Ale pozostała ósemka nie miała „zielonego pojęcia”.

            Do maja jest jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że do tej pory poprawi się wśród mieszkańców wiedza na temat osoby gen. Chłapowskiego.

                                                                                                        pytała się Justysia

 ŻYWOTA GENERAŁA CIĄG DALSZY

Jest 13 czerwca 1813r., Chłapowski jest w Dreźnie, gdzie składa rezygnację z dalszej służby u Napoleona. Wyjeżdża do Paryża, gdzie ciężko odchorowuje trudy 7-letniej wojaczki. Później jedzie do Londynu i powraca do Poznania (już jako stolicy Wielkiego Księstwa Poznańskiego). Wówczas 27-letni Dezydery postanawia zająć się rolą i wraca do rodzinnej Turwi. Czyta wiele książek o rolnictwie, a następnie wyjeżdża do Szkocji na praktyki. Wraca, podnosi z ruiny Turew i powiększa majątek. Wprowadza płodozmian i zadrzewienia śródpolne. Zajmuję się także hodowlą zwierząt. Jako jeden z pierwszych uwłaszczył chłopów i dał im możliwość zarobku u siebie. Dezydery ma 30 lat- postanawia założyć rodzinę. 29.09.1821r. w Warszawie poślubia Antoninę Gruzińską. Nie zaniedbuje działalności politycznej, bierze udział w dwóch sejmach prowincjonalnych. Od chwili opuszczenia Napoleona do teraz Dezydery przeżywa metamorfozę. Odnajduje nową pasję- rolnictwo, zdobywa olbrzymi majątek, zakłada szczęśliwą rodzinę, zdobywa szacunek i uznanie. Niestety tą sielankę nagle przerywa…

c.d.n.                                 POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

O DEZYDERYM CHŁAPOWSKIM

Po wycieczkach do Turwii przyszły nam do głowy pomysły..

 

 O Dezyderym Chłapowskim

 

Generał Dezydery Chłapowski

nosił w sercu różne troski.

Choć żył aż przed ponad wiekiem,

dla potomnych pozostał wciąż wielkim człowiekiem.

Mieszkał w Turwi niczym w raju

i tam działał na rzecz kraju.

            Brał On wiele na swe barki,

            szerzył kulturę na wsi, działał dla gospodarki.

Postępu w gospodarce rolnej był znanym pionierem,

a jego zamiary zawsze były szczere.

            Dzięki swojej pracy wielu rzeczy dokonał,

            na dodatek brał udział w kampanii u Napoleona,

który zawsze polegał na jego zdaniu.

Był Chłapowski patriotą, walczył w listopadowym powstaniu.

            Nie buntował się, nie wzbraniał, nie burzył

            i jak tylko mógł – Ojczyźnie swej służył.

Dzięki wiedzy i pracy trudności pokonał,

więc dobrze Go mieć za swego patrona.                                                            POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

AFORYZMY CHŁAPOWSKIEGO

-Polak przejdzie przez wszystko.

 

-Od pługa na koń, z konia na pługa- takie jest przeznaczenie obywatela polskiego.

 

-W kraju wolnym, kto chce służyć sprawie publicznej powinien iść za swoim przekonaniem, nie oglądając się na popularność.

 

-Rolnictwo i wojna mają do siebie coś podobnego, jak na wojnie musisz patrzeć, co robią kolumny nieprzyjaciela (…) tu jak idą chmury.

 

-Kiedy, kto kocha swój kraj, to nie tylko o tem myśli, aby z niego ciągnąć zyski, ale i o tem, jak go podnieść, upiększyć, ozdobić. Kraj nasz płaski jest i pozbawiony widoków, starajmy się to nagrodzić, ozdabiają go roślinnością.

 

-Nie dla samej tylko piękności życzyłbym widzieć takie rolnictwo u nas zaprowadzone, ale także dla wielkich korzyści, które z niego wypływają i o których (…) rodaków moich starać się będę przekonać.

 

-Polacy mają wielkie wady, ale (…)mogą się poprawić. Własną pracą i przykładem pragnę do poprawy ziomków swoich się przyczynić.

 

-Człowiek powinien się wszędzie okazywać takim, jakim jest. Jakie bowiem jest wewnętrzne usposobienie, taki zewnętrzny czyn.

 

-Bóg widzi nie chęć wzbogacenia się, ale uratowanie tego kawałka ziemi polskiej ciągnęło mnie do pracy.

 

-Robotnik musi umieć rachować, a co trudniej jeszcze być jeszcze w stanie poznać się na dobrze na całym przedsięwzięciu, w którym pracę podejmuje.

 

-Powołanie nauczyciela wiejskiego trudniejsze jest jak profesora w mieście, a może i doktora uniwersytetu.

 POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z PAMIĘTNIKA RYŚKI Z.

 

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

PESYMISTYCZNE SPOJRZENIE NA ŚWIAT

Mój Boże! Znowu te święta! Ten rok minął jak jeden dzień. Jak zwykle zostawimy sporo kasy w sklepie! Makowce, serniki, karpie! To wszystko sporo kosztuje. Już nie mówiąc o choince. Nie dosyć, że trzeba ją kupić, to co dwa dni, pod nią odkurzać. Oczywiście „ja”! A igliwie jeszcze jak na złość wpina się w dywan. Och! I te wstrętne dzieciaki, które chcą od gwiazdora niewiadomo jak drogiego prezentu. Lalki, samochody, klocki, puzzle, pełno bajek (na wideo oczywiście). Kto w tym wieku czytałby książki, za dużo „zmarnowanego czasu”. I kolędnicy. Nie dość, że mam własne sprawy na głowie, to oni mi ją zawracają jakimiś kolędami i na dodatek proszą o jakiś upominek. Katastrofa! 

                                                 bojanowska pesymistka                       POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

CZY DYSKOTEKA JEST DOBRĄ I BEZPIECZNĄ FORMĄ ROZRYWKI ?

Dziś porozmawiamy na temat spędzania wolnego czasu. Jedną z najczęstszych metod rozrywki jest taniec. Wiemy, że taniec miał już duże znaczenie w starożytności. Tańczono podczas rytuałów (tzw. tańce rytualne), podczas ważnych obrad itd. Tańczono również podczas kongresu  w Wiedniu gdy w Europie panował chaos. A więc spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy taniec nadal odgrywa w naszym życiu tak ważną rolę jak niegdyś, czy też jego znaczenie ulega zapomnieniu. Odpowiedź na to pytanie spróbuję wywnioskować z rozmowy z  osobą, która często przebywa w dyskotece KOBRA w Gołaszynie. 

Ja: Czy uważasz, że taniec może odprężać i przynosić ukojenie?

-         Myślę, a nawet jestem pewna, że taniec jest idealną formą rozrywki. Tańcząc zapominamy o naszych zmartwieniach i problemach. Można się naprawdę dobrze bawić! Nie trzeba spożywać alkoholu ani innych środków, aby doznać tego uczucia.

Ja: Skoro wspomniałaś o alkoholu, czy często zdarzają się sytuacje, że młodzi ludzie chodzą pod wpływem alkoholu?

-         Niestety zdarzają się takie sytuacje i to dość często. Niektórzy, przyjeżdżają tylko po to by się napić i w ten sposób psują renomę dyskoteki.

Ja: Jeśli więc nie chcą się bawić z innymi, jaki jest ich cel?

-         Jest wiele osób, które przychodzą tylko po to by poderwać dziewczynę czy spotkać się z kumplami i razem „dobrze” się bawić przy piwie. Na szczęście większość przybywa po to by dobrze się bawić.

 

Ja: Jaka muzyka dominuje w KOBRZE?

-         z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to techno, lecz  miłośnicy pop-u na pewno nie będą się nie nudzili.

Ja: Jaka atmosfera panuje pomiędzy młodzieżą a ludźmi mającymi np. 30 lat?

-         Osoby, które przybyły bawić się nie mają nic przeciwko bawiącej się młodzieży o połowę od siebie młodszej. Lecz gdy przybyliśmy by wszczynać kłótnie i awantury z pewnością mogą się spodziewać opuszczenia dyskoteki, a nawet interwencji policji.

Ja: Czy policja często interweniuje?

-         Niestety nie mogę odpowiedzieć Ci na to pytanie dokładnie. Przeważnie przebywam w lokalu i nie wychodzę na zewnątrz, lecz z pogłosek słyszałam, że kilka razy takie wydarzenie miało miejsce.

Ja:  W jaki sposób bawią się uczniowie naszego gimnazjum?

-         Gimnazjaliści bawią się nie wszczynając kłótni, ale są wyjątki. Wprawdzie jest ich nie wiele, ale zawsze są.

Ja: Jeśli miałabyś podsumować nastrój panujący na dyskotece jednym zdaniem, jak ono by brzmiało?

-         Dużo dobrej zabawy i zrozumienia wśród innych poza małymi wyjątkami.

Ja: Dziękuję za udzielenie informacji i życzę dobrej zabawy na kolejnej dyskotece.

-         Dziękuję.

 A zatem po przeprowadzonej rozmowie, możemy dojść do wniosku, że znaczenie tańca i dobrej zabawy nie uległo zapomnieniu, lecz zostało mocno spotęgowane. Niestety bawiąca się młodzież często zapomina że dobra zabawa ma także granice, do których trzeba się dostosować. Myślę jednak że aby dobrze się bawić trzeba do tego „dojrzeć”. Niech każdy z nas odpowie sobie na pytanie „Czy jestem wystarczająco dojrzały aby się dobrze bawić?”

                                                                                     Took

POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

MOIM AUTORYTETEM JEST...

Moim autorytetem jest mój dziadek od strony mamy. Uważam go za człowieka godnego naśladowania. Ma ogromną wiedzę z różnych dziedzin. Umie i bardzo lubi ją przekazywać. Często pomaga mi w lekcjach. Jest osobą troskliwą i kochającą. Ma kilkoro wnuków, więc zawsze dzieli wszystko po równo. Świadczy to o jego sprawiedliwości. Ma wspaniały charakter. Bardzo go kocham i nie zamieniłabym go na żadnego innego dziadka.

Elwira

  

Kto jest autorytetem dzisiejszej młodzieży?

 Myślę, że w tym przypadku zdania są podzielone. Wielu młodych ludzi za godne naśladowania uznaje osoby sławne np.: najwybitniejszych sportowców czy znane zespoły muzyczne. Nieraz to nie jest dobry wybór, bo przecież być sławnym, to nie zawsze znaczy posiadać najlepsze wartości.

Dla mnie idolem może być każdy, kto odróżnia dobro od zła i wie, co jest najważniejsze w życiu człowieka i nie tylko gwiazdy z kolorowych magazynów czy telewizji.

Dla niektórych wzorem są rodzice. W przyszłości chcą być podobni do rodziców i pragną aby również ich dzieci mogły uznać w przyszłości za swe autorytety właśnie ich.

Nie brakuje również tych, którzy za autorytet uważają Ojca Świętego. Jest uosobieniem dobra i żywym obrazem świętości. Moim zdaniem jest On najlepszym wzorem dla dzisiejszej młodzieży.

                                                                                 Lilianna                        POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

OKIEM WETERANA

W mojej szkole ( I LO w Lesznie)jest 9 klas pierwszych. Ja jestem w sławnej klasie Ii (5 dziewczyn i 24 chłopaków). Choć chodzę do klasy o profilu matematyczno-informatycznym, zakres prawie wszystkich przedmiotów mam rozszerzony. Z połowy trzeba samemu robić notatki. Nauczyciele są baaaaaaardzo wymagający, nawet z    W-Fu, plastyki i religii J. Codziennie mam po 7 lekcji. Nie mamy w ogóle muzyki, za to 4 razy angielski i 3 razy niemiecki w tygodniu. Atrakcją jest nauczycielka angielskiego profesor Rozynek (tak, tak żona Marcina Rozynka) oraz pani, o której chodzą legendy po szkole i nie tylko, profesor Leonarczyk od chemii. Połowa nauczycieli ma uczulenie na kredę. Zazdroszczę im.

                                                                                        Weteranka                        POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

KULINARIA

Zaczęła się już zima. Świeże owoce możemy zobaczyć tylko w zieleniaku. Aby przypomnieć Wam lato proponuję zupę z wiśni (oczywiście z kompotu).

 SKŁADNIKI:

1 l. kompotu wiśniowego wraz z owocami

1 paczka kisielu

4-5 goździków

cukier

woda

 

Wiśnie wydrylować. ¾ owoców zmiksować wraz z sokiem i wodą (wlać według potrzeby). Wrzucić goździki i zagotować. Kisiel rozpuścić w małej ilości wody i wlać do wrzącej zupy. Wrzucić resztę wiśni i gotować jeszcze przez parę minut. Osłodzić do smaku. Można zabielić słodką śmietaną. Podawać z makaronem (gotować bez soli).

 

                                                                                              Smacznego!            POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

OKULARY DLA GHANY

Zakończyła się akcja zbierania okularów i soczewek. Zainteresowanie akcją bardzo mile nas zaskoczyło. Większą część okularów mieszkańcy Bojanowa i okolic przynosili do Kościoła, jednak Wy też się przyczyniliście do sukcesu zbiórki. Zebraliśmy 495 par okularów i 128 par soczewek. Całość zapakowaliśmy (z trudem, bo się nie mieściło) do paczki wielkości kartonu po telewizorze. Teraz to wszystko wysyłamy do Pieniężna, skąd Księża Werbiści już na wiosnę wysyłają kolejny kontener okularów do Ghany.

                                                               Beata

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji.

                                                                                        redakcja                           POWRÓT DO SPISU TREŚCI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

INFORMACJE

WYSTĘPY PIERWSZAKÓW :

 Wyniki konkursu „Podróże po Europie”  1 grudnia 2003 :

1 miejsce             -            klasa 1 a (Szwajcaria)

2 miejsce            -            klasa 1 e (Węgry)

3 miejsce            -            klasa 1 b (Litwa)

4 miejsce            -            klasa 1 c (Norwegia)

5 miejsce            -            klasa 1 d (Islandia)

Do etapów rejonowych KONKURSÓW PRZEDMIOTOWYCH

 zakwalifikowali się następujący uczniowie naszej szkoły :

 - j. polski                   -            Aneta Wujek  kl. 1 a

- matematyka             -            Beata Barteczka kl. 3 e,

Kacper Hedrych kl. 3c,

Przemysław Smakulski kl. 3b

- chemia                     -            Beata Barteczka kl. 3e,

                                                Monika Łysikowska kl. 3a,

                                                Kamil Stachowiak kl. 3 a

- fizyka                        -           Beata Barteczka kl. 3e

                                                Przemysław Smakulski kl. 3 b

POWRÓT DO SPISU TREŚCI