DWUMIESIĘCZNIK SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO Nr 2/2003/04
GIMNAZJUM W BOJANOWIE
|
|
Wszystkiego
najlepszego, bogatego Gwiazdora, dobrych ocen półrocznych oraz szampańskiego
sylwestra, a trzecioklasistom 100
punktów z próbnego egzaminu życzy:
REDAKCJA
|
POROZMAWIAJMY Z burmistrzem Bojanowa p.Józefem Zuterem OKO W OKO Z nauczyc. j. niemieckiego p.Kingą Mochalską |
AFORYZMY DEZYDEREGO CHŁAPOWSKIEGO PESYMISTYCZNE SPOJRZENIE NA ŚWIAT |
Beata Barteczka
(red. nacz.)
IIIe,
Sandra Rogozińska
IIIc
Barbara Pawelska
IIIc
Natalia Brojer
IIb
Lilianna Fiebig
IIc
Alina Ciesińska
IIIc
Milena Piejak
Ib
Monika Łysikowska
IIIa
Kamil Stachowiak
IIIa
Elwira Biała
Ib
oraz strona plastyczna :
Justyna Walkowiak
IIIc.
Współpracownik
redakcji:
Joanna Kołata
I LO w Lesznie
Adres redakcji: Bojanowo, ul. Lipowa 2
Adres strony internetowej
www.gimbojanowo.pra.szkola.net
POWRÓT NA POCZĄTEK
Święta tuż, tuż. Już czuć atmosferę Bożego Narodzenia. Czuć też nadchodzący koniec I semestru. Następny numer ukaże się już po egzaminach próbnych III klasistów. A w świątecznym numerze:
coś o waszych autorytetach, o czym myśli jeden z nauczycieli, o akcji okularów, zawód - psycholog, kulinaria oraz zapowiadany w poprzednim numerze wywiad z burmistrzem.
redaktor naczelna
Beata POWRÓT DO SPISU TREŚCI
Minął już trzeci miesiąc mojego pobytu w gimnazjum. Miesiąc ten jest chyba jednym z najważniejszych w roku, ponieważ 11 listopada 1918 roku Polska odzyskała niepodległość. W tym dniu każdy świętuje. Nikt nie idzie do szkoły ani do pracy. W każdym mieście odbywają się uroczyste apele, w których każdy powinien uczestniczyć, ale różnie to bywa. Następne święto w listopadzie to Andrzejki. W tym dniu wszyscy sobie wróżą. Dziewczyny dowiadują się, jakich będą miały mężów, a chłopacy żony.
A w grudniu jedno jest pewne – będą najbardziej oczekiwane przez wszystkich Święta Bożego Narodzenia.
...Burmistrzem Bojanowa panem Józefem Zuterem
-Dzień
dobry. Czy mógłby pan udzielić wywiadu dla naszej gazetki?
-Tak, proszę.
-Czy
uważa pan propozycje uczniów, zamieszczone w gazetce, za możliwe do
zrealizowania?
- Niektóre tak. Na pewno odbędzie się naprawa dróg, szkoła będzie malowana. Na sport i rekreację będzie przeznaczonych więcej pieniędzy. Schronisko dla zwierząt tak, ale jeżeli obejmowałoby cały powiat. Prawdziwe boisko do piłki nożnej- nie ma miejsca. Hiper market- jestem przeciwny gdyż, jeżeli by istniał, nasze małe sklepy by upadły. „Byłbym bogaty” (śmiech przyp.red.)- chciałbym być bogaty. A fontanna na rynku to moje wielkie marzenie, lecz na razie szukam na nie pieniędzy.
-Jakie
wady, a jakie zalety posiada nasza gazetka?
-Nie można mówić o wadach i zaletach, bo każda gazeta ma swój specyficzny charakter. Wasza jest bardzo ciekawa, dostarcza informacji o różnych osobach. Posiada humor i zawiera prawie jak w każdej gazecie konkursy, krzyżówki.
-Czy chętnie chodził pan do szkoły?
-Do pewnego czasu, to znaczy jak byłem mały, to tak. Potem te chęci ode mnie odeszły. Skończyłem szkołę średnią i poczułem znów chęci do nauki i zacząłem studiować.
-Jakie
były pana ulubione przedmioty?
-Biologiczne, humanistyczne.
-A,
których pan nie lubił?
-J. rosyjskiego i matematyki.
-
Czy mógłby pan zdradzić swoje życiowe motto?
-Nigdy
się nad tym nie zastanawiałem.
-Czy,
gdy był pan w naszym wieku, myślał, że będzie na tak wysokim stanowisku?
-Nawet na jeden miesiąc przed wyborami nie wiedziałem. Decyzja o startowaniu w konkursie 1990r była nagła i spontaniczna.
-Dziękuję
za wywiad. Życzę miłej lektury naszej gazetki.
-Dziękuję.
Rozmawiały z panem burmistrzem POWRÓT DO SPISU TREŚCI
Beata i Basia
...nauczycielką j. niemieckiego panią Kingą Mochalską
Jestem...
... ciekawa świata.
Marzę
o...
... podróży dookoła świata.
Do
dziś pamiętam...
... większość błędów popełnionych w moim życiu.
Jak
ognia unikam...
... piratów drogowych.
Mogłabym
żyć bez...
... szkoły.
Denerwuje
mnie...
... ciągłe narzekanie bliskich mi osób, brak tolerancji.
W
pracy...
... jak w pracy...
A
gdyby tak...
... wyruszyć w kosmos.
Uczeń
to...
... istota zdobywająca wiedzę i doświadczenie jak wszyscy.
Najbardziej
wzruszają mnie...
... nieszczęścia dotykające ludzi biednych.
Gdy
już nie będę musiała pracować...
... chciałabym podróżować.
Osobiście
chciałabym poznać...
... papieża.
Moim
mistrzem jest...
... nie ma takiego.
...
i Jej uczniami
Najczęściej
powtarza...
1a: ... nie ma.
1c: … „Zaraz będzie kartkówka.”
1d: … nie ma
2c: … „Spokój!”
rozmawiała Monika
POWRÓT DO SPISU TREŚCI
Zobaczymy, co robi Kowalski. A rozmawia z Nowakiem! Spytam ich.
- Kowalski do odpowiedzi!
- Znów?
- Proszę opowiedz ostatnią lekcję.
O mam chwilę spokoju. Co by tu kupić na jutro? Wiem, skończyło się
masło i ser. Czyżby już skończył? Co tak cicho? Pewnie jak zawsze nic
konkretnego nie powiedział.
- Czy to już koniec?
- Tak, panie profesorze.
- Siadaj, 3-. A teraz proszę Nowak, to samo pytanie.
Na czym to ja skończyłem? Aha kupić żółty ser, no i jeszcze twaróg,
w piątek na obiad zrobię gzikę.
- Już skończyłeś?
- Tak to wszystko.
Z ostatniego sprawdzianu dostał 4, och dam mu 4+.
- 4+. Proszę, piszemy temat lekcji: „…”.
Na poprawę humoru, chyba komuś wstawię 5.
- Aniu proszę powiedz, co to jest ….
- Jest to …
- Świetnie, stawiam Ci 5 za aktywność.
A co tam, Kasi też wstawię 5. Zdaje mi się, że też się czasami zgłasza.
Wasz nauczyciel POWRÓT DO SPISU TREŚCI
Sandra
i Alina odwiedziły w ośrodku zdrowia w Bojanowie panią Monikę Rękoś –
psycholog
-
Wykonuje pani piękny i trudny zawód. Wiele z moich koleżanek myśli o tym,
aby zostać psychologiem. Jakie należy mieć predyspozycje?
-
Myślę, że ważną cechą, jaką powinien posiadać psycholog jest empatia,
czyli umiejętność wczuwania się w sytuację drugiego człowieka. Zrozumienie
cierpienia i trudności innych ludzi jest niezbędne do udzielenia im pomocy.
Wydaje mi się, że psycholog mający stały kontakt z ludźmi powinien, być
osobą zrównoważoną, spokojną, umiejącą wysłuchać drugiego człowieka.
-Jesteśmy
teraz w gimnazjum, jakim kryterium Pani zdaniem należy się kierować przy
wyborze szkoły średniej, by w przyszłości móc studiować psychologię?
-Najodpowiedniejszą szkołą średnią, przygotowującą do studiów psychologicznych, jest zapewne liceum ogólnokształcące, choć nie musi to być regułą
-Do
jakich przedmiotów należy przyłożyć się już teraz w gimnazjum, a do
jakich w liceum?
-Na egzaminie wstępnym na psychologię można wybrać biologię lub historię.
Ponadto obowiązuje także tzw. Test kompetencji umysłowych polegający na
pracy z tekstem źródłowym( odpowiedzi na pytania oraz odpowiednia
interpretacja i zrozumienie treści). W związku z tym, przedmiotami, do których
warto się przyłożyć jest na pewno j.polski oraz biologia lub historia.
-Czym
się Pani zajmuje w codziennej pracy?
-Każdy
z nas napotyka na swojej drodze rozmaite przeszkody, które utrudniają mu
dalszy rozwój i zaburzają dotychczasowe funkcjonowanie. Staram się pomagać
ludziom w przezwyciężaniu tych trudności, aby mogli uwierzyć we własne możliwości,
znów cieszyć się życiem i z radością patrzeć w przyszłość.
-Jak
należy rozmawiać z pacjentami?
·-Myślę,
że w pracy psychologa bardzo ważna jest umiejętność słuchania. Osoby
korzystające z porady psychologicznej często zmierzają się a rozmaitych często
bardzo intymnych, osobistych spraw. Zadaniem psychologa jest stwarzanie podczas
spotkanie ciepłej, przyjaznej atmosfery
i
zapewnienie osobie poczucia bezpieczeństwa. Ważne jest, żeby pacjent zaufał
terapeucie, gdyż tylko wtedy możliwa jest zmiana na lepsze. Oczywiście obowiązuje
tutaj tajemnica zawodowa i poruszane tematy na mogą wydostać się poza ścianę
gabinetu.
-Wielu
z moich kolegów ma wiele problemów. Czy mogliby zasięgnąć u Pani porady?
Czy potrzebne jest skierowanie lekarskie? Czy jest długi czas oczekiwania na
pierwszą wizytę?
-
Każdy może zasięgnąć rady psychologa, gdy tylko stwierdzi, że sam nie
potrafi sobie pomóc. To prawda jednak, że potrzebne jest wówczas skierowanie
od lekarza rodzinnego lub lekarza specjalisty. Czas oczekiwania na pierwszą
wizytę jest zróżnicowany i w zależności od ilości zgłaszających się osób
wynosi w mojej poradni do kilku tygodni czasami dłużej.
-Czy
o problemach, z którymi się zwracamy będą poinformowani rodzice i szkoła?
- Jak
wspomniałam wcześniej, obowiązuje mnie tajemnica zawodowa. Wszystko, o czym
rozmawiam z pacjentami pozostaje wyłącznie między nami. Wyjątek stanowią
pewne uzasadnione przypadki, gdy pacjent zagraża własnemu lub cudzemu zdrowiu
czy życiu. Wówczas, ale podkreślam, że wyłącznie w uzasadnionych
przypadkach, moim obowiązkiem jest powiadomić o sytuacji odpowiednie osoby,
aby zapobiec jakiemuś nieszczęściu.
-
Jesteśmy młodymi ludźmi, nie zawsze możemy porozumieć się z otoczeniem.
Czy jest recepta jak żyć, by innym było dobrze?
-Myślę,
że każdy z nas posiada w swoim sercu taką receptę na szczęśliwe życie.
Zdarza się jednak, że nie każdy potrafi ją wydobyć i postępować według
niej. Niektórzy ludzie wymagają drogowskazów, które pokierują ich na prawidłową
drogę i umocnią wiarę w możliwość osiągnięcia wyznaczonych celów. Najważniejsze
jest, aby szanować siebie i innych, umieć rozpoznawać własne potrzeby oraz
potrzeby innych osób i w miarę możliwości, je realizować.
Przede
wszystkim należy spróbować akceptować ludzi takimi, jakimi są, choć oczywiście
nie musi to oznaczać zgody na wszystko, co mówią i robią. Zawsze mamy prawo
do wyrażania własnych uczuć i własnego zdania. Ale pamiętajmy, aby robić
to w taki sposób, aby nie krzywdzić drugiego człowieka.
-
Dziękujemy za rozmowę i życzymy, aby udało się Pani rozwiązać wszystkie
problemy, z którymi się zwracamy.
-Ja
również dziękuję za rozmowę.
POWRÓT DO SPISU TREŚCI
DEZYDERY A MIESZKAŃCY BOJANOWA
Nasza ciekawość nie omieszkała, żeby sprawdzić, czy mieszkańcy Bojanowa znają postać generała. Zapytałam 10 spotkanych na ulicy osób. Skutki tej ankiety były katastroficzne! Jedna osoba doskonale wiedziała, kim był i co robił nasz przyszły patron, druga też, co nieco wiedziała. Ale pozostała ósemka nie miała „zielonego pojęcia”.
Do maja jest jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że do tej pory poprawi się wśród mieszkańców wiedza na temat osoby gen. Chłapowskiego.
pytała się Justysia
ŻYWOTA GENERAŁA CIĄG DALSZY
Jest 13 czerwca 1813r., Chłapowski jest w Dreźnie, gdzie składa rezygnację z dalszej służby u Napoleona. Wyjeżdża do Paryża, gdzie ciężko odchorowuje trudy 7-letniej wojaczki. Później jedzie do Londynu i powraca do Poznania (już jako stolicy Wielkiego Księstwa Poznańskiego). Wówczas 27-letni Dezydery postanawia zająć się rolą i wraca do rodzinnej Turwi. Czyta wiele książek o rolnictwie, a następnie wyjeżdża do Szkocji na praktyki. Wraca, podnosi z ruiny Turew i powiększa majątek. Wprowadza płodozmian i zadrzewienia śródpolne. Zajmuję się także hodowlą zwierząt. Jako jeden z pierwszych uwłaszczył chłopów i dał im możliwość zarobku u siebie. Dezydery ma 30 lat- postanawia założyć rodzinę. 29.09.1821r. w Warszawie poślubia Antoninę Gruzińską. Nie zaniedbuje działalności politycznej, bierze udział w dwóch sejmach prowincjonalnych. Od chwili opuszczenia Napoleona do teraz Dezydery przeżywa metamorfozę. Odnajduje nową pasję- rolnictwo, zdobywa olbrzymi majątek, zakłada szczęśliwą rodzinę, zdobywa szacunek i uznanie. Niestety tą sielankę nagle przerywa…
c.d.n.
POWRÓT DO SPISU TREŚCI
Po wycieczkach do Turwii przyszły nam do głowy pomysły..
O Dezyderym Chłapowskim
Generał
Dezydery Chłapowski
nosił
w sercu różne troski.
Choć żył aż przed ponad wiekiem,
dla potomnych pozostał wciąż wielkim człowiekiem.
Mieszkał
w Turwi niczym w raju
i
tam działał na rzecz kraju.
Brał On wiele na swe barki,
szerzył kulturę na wsi, działał dla gospodarki.
Postępu
w gospodarce rolnej był znanym pionierem,
a
jego zamiary zawsze były szczere.
Dzięki swojej pracy wielu rzeczy dokonał,
na dodatek brał udział w kampanii u Napoleona,
który
zawsze polegał na jego zdaniu.
Był
Chłapowski patriotą, walczył w listopadowym powstaniu.
Nie buntował się, nie wzbraniał, nie burzył
i jak tylko mógł – Ojczyźnie swej służył.
Dzięki
wiedzy i pracy trudności pokonał,
więc
dobrze Go mieć za swego
patrona.
POWRÓT DO SPISU TREŚCI
-Polak
przejdzie przez wszystko.
-Od
pługa na koń, z konia na pługa- takie jest przeznaczenie obywatela polskiego.
-W
kraju wolnym, kto chce służyć sprawie publicznej powinien iść za swoim
przekonaniem, nie oglądając się na popularność.
-Rolnictwo
i wojna mają do siebie coś podobnego, jak na wojnie musisz patrzeć, co robią
kolumny nieprzyjaciela (…) tu jak idą chmury.
-Kiedy,
kto kocha swój kraj, to nie tylko o tem myśli, aby z niego ciągnąć zyski,
ale i o tem, jak go podnieść, upiększyć, ozdobić. Kraj nasz płaski jest i
pozbawiony widoków, starajmy się to nagrodzić, ozdabiają go roślinnością.
-Nie
dla samej tylko piękności życzyłbym widzieć takie rolnictwo u nas
zaprowadzone, ale także dla wielkich korzyści, które z niego wypływają i o
których (…) rodaków moich starać się będę przekonać.
-Polacy
mają wielkie wady, ale (…)mogą się poprawić. Własną pracą i przykładem
pragnę do poprawy ziomków swoich się przyczynić.
-Człowiek
powinien się wszędzie okazywać takim, jakim jest. Jakie bowiem jest wewnętrzne
usposobienie, taki zewnętrzny czyn.
-Bóg
widzi nie chęć wzbogacenia się, ale uratowanie tego kawałka ziemi polskiej
ciągnęło mnie do pracy.
-Robotnik
musi umieć rachować, a co trudniej jeszcze być jeszcze w stanie poznać się
na dobrze na całym przedsięwzięciu, w którym pracę podejmuje.
-Powołanie
nauczyciela wiejskiego trudniejsze jest jak profesora w mieście, a może i
doktora uniwersytetu.
PESYMISTYCZNE SPOJRZENIE NA ŚWIAT
Mój Boże! Znowu te święta! Ten rok minął jak jeden
dzień. Jak zwykle zostawimy sporo kasy w sklepie! Makowce, serniki, karpie! To
wszystko sporo kosztuje. Już nie mówiąc o choince. Nie dosyć, że trzeba ją
kupić, to co dwa dni, pod nią odkurzać. Oczywiście „ja”! A igliwie
jeszcze jak na złość wpina się w dywan. Och! I te wstrętne dzieciaki, które
chcą od gwiazdora niewiadomo jak drogiego prezentu. Lalki, samochody, klocki,
puzzle, pełno bajek (na wideo oczywiście). Kto w tym wieku czytałby książki,
za dużo „zmarnowanego czasu”. I kolędnicy. Nie dość, że mam własne
sprawy na głowie, to oni mi ją zawracają jakimiś kolędami i na dodatek
proszą o jakiś upominek. Katastrofa!
bojanowska pesymistka POWRÓT DO SPISU TREŚCI
CZY DYSKOTEKA JEST DOBRĄ I BEZPIECZNĄ FORMĄ ROZRYWKI ?
Dziś porozmawiamy na temat spędzania
wolnego czasu. Jedną z najczęstszych metod rozrywki jest taniec. Wiemy, że
taniec miał już duże znaczenie w starożytności. Tańczono podczas rytuałów
(tzw. tańce rytualne), podczas ważnych obrad itd. Tańczono również podczas
kongresu w Wiedniu gdy w Europie
panował chaos. A więc spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy taniec
nadal odgrywa w naszym życiu tak ważną rolę jak niegdyś, czy też jego
znaczenie ulega zapomnieniu. Odpowiedź na to pytanie spróbuję wywnioskować z
rozmowy z osobą, która często
przebywa w dyskotece KOBRA w Gołaszynie.
Ja:
Czy uważasz, że taniec może odprężać i przynosić ukojenie?
- Myślę, a nawet jestem pewna, że taniec jest idealną formą rozrywki. Tańcząc zapominamy o naszych zmartwieniach i problemach. Można się naprawdę dobrze bawić! Nie trzeba spożywać alkoholu ani innych środków, aby doznać tego uczucia.
Ja: Skoro wspomniałaś o alkoholu, czy często zdarzają się sytuacje, że młodzi ludzie chodzą pod wpływem alkoholu?
- Niestety zdarzają się takie sytuacje i to dość często. Niektórzy, przyjeżdżają tylko po to by się napić i w ten sposób psują renomę dyskoteki.
Ja: Jeśli więc nie chcą się bawić z innymi, jaki jest ich cel?
- Jest wiele osób, które przychodzą tylko po to by poderwać dziewczynę czy spotkać się z kumplami i razem „dobrze” się bawić przy piwie. Na szczęście większość przybywa po to by dobrze się bawić.
Ja:
Jaka muzyka dominuje w KOBRZE?
- z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest to techno, lecz miłośnicy pop-u na pewno nie będą się nie nudzili.
Ja: Jaka atmosfera panuje pomiędzy młodzieżą a ludźmi mającymi np. 30 lat?
-
Osoby, które przybyły bawić się nie mają nic przeciwko bawiącej się
młodzieży o połowę od siebie młodszej. Lecz gdy przybyliśmy by wszczynać
kłótnie i awantury z pewnością mogą się spodziewać opuszczenia dyskoteki,
a nawet interwencji policji.
Ja: Czy policja często interweniuje?
-
Niestety nie mogę odpowiedzieć Ci na to pytanie dokładnie. Przeważnie
przebywam w lokalu i nie wychodzę na zewnątrz, lecz z pogłosek słyszałam,
że kilka razy takie wydarzenie miało miejsce.
Ja: W jaki sposób bawią się uczniowie naszego gimnazjum?
- Gimnazjaliści bawią się nie wszczynając kłótni, ale są wyjątki. Wprawdzie jest ich nie wiele, ale zawsze są.
Ja: Jeśli miałabyś podsumować nastrój panujący na dyskotece jednym zdaniem, jak ono by brzmiało?
- Dużo dobrej zabawy i zrozumienia wśród innych poza małymi wyjątkami.
Ja: Dziękuję za udzielenie informacji i życzę dobrej zabawy na kolejnej dyskotece.
- Dziękuję.
A zatem po przeprowadzonej rozmowie, możemy dojść do wniosku, że znaczenie tańca i dobrej zabawy nie uległo zapomnieniu, lecz zostało mocno spotęgowane. Niestety bawiąca się młodzież często zapomina że dobra zabawa ma także granice, do których trzeba się dostosować. Myślę jednak że aby dobrze się bawić trzeba do tego „dojrzeć”. Niech każdy z nas odpowie sobie na pytanie „Czy jestem wystarczająco dojrzały aby się dobrze bawić?”
Took
Moim autorytetem jest mój dziadek od strony mamy. Uważam go za człowieka godnego naśladowania. Ma ogromną wiedzę z różnych dziedzin. Umie i bardzo lubi ją przekazywać. Często pomaga mi w lekcjach. Jest osobą troskliwą i kochającą. Ma kilkoro wnuków, więc zawsze dzieli wszystko po równo. Świadczy to o jego sprawiedliwości. Ma wspaniały charakter. Bardzo go kocham i nie zamieniłabym go na żadnego innego dziadka.
Elwira
Kto jest
autorytetem dzisiejszej młodzieży?
Myślę, że w tym przypadku zdania są podzielone. Wielu młodych ludzi
za godne naśladowania uznaje osoby sławne np.: najwybitniejszych sportowców
czy znane zespoły muzyczne. Nieraz to nie jest dobry wybór, bo przecież być
sławnym, to nie zawsze znaczy posiadać najlepsze wartości.
Dla mnie idolem może być każdy, kto odróżnia dobro od zła i wie, co
jest najważniejsze w życiu człowieka i nie tylko gwiazdy z kolorowych
magazynów czy telewizji.
Dla niektórych wzorem są rodzice. W przyszłości chcą być podobni do
rodziców i pragną aby również ich dzieci mogły uznać w przyszłości za
swe autorytety właśnie ich.
Nie brakuje również tych, którzy za autorytet uważają Ojca Świętego.
Jest uosobieniem dobra i żywym obrazem świętości. Moim zdaniem jest On
najlepszym wzorem dla dzisiejszej młodzieży.
Lilianna
POWRÓT DO SPISU TREŚCI
W mojej szkole ( I LO w Lesznie)jest 9 klas pierwszych. Ja jestem w sławnej klasie Ii (5 dziewczyn i 24 chłopaków). Choć chodzę do klasy o profilu matematyczno-informatycznym, zakres prawie wszystkich przedmiotów mam rozszerzony. Z połowy trzeba samemu robić notatki. Nauczyciele są baaaaaaardzo wymagający, nawet z W-Fu, plastyki i religii J. Codziennie mam po 7 lekcji. Nie mamy w ogóle muzyki, za to 4 razy angielski i 3 razy niemiecki w tygodniu. Atrakcją jest nauczycielka angielskiego profesor Rozynek (tak, tak żona Marcina Rozynka) oraz pani, o której chodzą legendy po szkole i nie tylko, profesor Leonarczyk od chemii. Połowa nauczycieli ma uczulenie na kredę. Zazdroszczę im.
Weteranka POWRÓT DO SPISU TREŚCI
Zaczęła się już zima. Świeże owoce możemy zobaczyć tylko w zieleniaku. Aby przypomnieć Wam lato proponuję zupę z wiśni (oczywiście z kompotu).
SKŁADNIKI:
1 l. kompotu wiśniowego wraz z owocami
1 paczka kisielu
4-5 goździków
cukier
woda
Wiśnie wydrylować. ¾ owoców zmiksować wraz z sokiem i wodą (wlać według potrzeby). Wrzucić goździki i zagotować. Kisiel rozpuścić w małej ilości wody i wlać do wrzącej zupy. Wrzucić resztę wiśni i gotować jeszcze przez parę minut. Osłodzić do smaku. Można zabielić słodką śmietaną. Podawać z makaronem (gotować bez soli).
Smacznego! POWRÓT
DO SPISU TREŚCI
Zakończyła się akcja zbierania okularów i soczewek. Zainteresowanie akcją bardzo mile nas zaskoczyło. Większą część okularów mieszkańcy Bojanowa i okolic przynosili do Kościoła, jednak Wy też się przyczyniliście do sukcesu zbiórki. Zebraliśmy 495 par okularów i 128 par soczewek. Całość zapakowaliśmy (z trudem, bo się nie mieściło) do paczki wielkości kartonu po telewizorze. Teraz to wszystko wysyłamy do Pieniężna, skąd Księża Werbiści już na wiosnę wysyłają kolejny kontener okularów do Ghany.
Beata
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji.
redakcja POWRÓT DO SPISU TREŚCI
WYSTĘPY
PIERWSZAKÓW :
Wyniki konkursu „Podróże po Europie” 1 grudnia 2003 :
1 miejsce - klasa 1 a (Szwajcaria)
2 miejsce - klasa 1 e (Węgry)
3 miejsce - klasa 1 b (Litwa)
4 miejsce - klasa 1 c (Norwegia)
5 miejsce - klasa 1 d (Islandia)
Do etapów rejonowych KONKURSÓW PRZEDMIOTOWYCH
zakwalifikowali się następujący uczniowie naszej szkoły :
- j. polski - Aneta Wujek kl. 1 a
- matematyka - Beata Barteczka kl. 3 e,
Kacper Hedrych kl. 3c,
Przemysław Smakulski kl. 3b
- chemia - Beata Barteczka kl. 3e,
Monika Łysikowska kl. 3a,
Kamil Stachowiak kl. 3 a
- fizyka - Beata Barteczka kl. 3e
Przemysław Smakulski kl. 3 b