DWUMIESIĘCZNIK SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO              Nr 1/2002/03

GIMNAZJUM W BOJANOWIE  

SPIS TREŚCI

KOLEGIUM REDAKCYJNE

 

 

 

 

 

SPIS TREŚCI

     WSTĘPNIAK

     CO SIĘ WYDARZYŁO W SZKOLE

     WYWIAD Z GOŚCIEM NUMERU

     SPOJRZENIE OKIEM PIERWSZAKA

     CO NAUCZYCIELE ROBIĄ PO PRACY ?

     CO PISZCZY MIĘDZY ŁAWKAMI ?

    CZY NAPRAWDĘ LUBIMY TECHNO ?         

    NAUCZYCIEL ZE SNU

RECENZJA PŁYTY

O  WYCZYNACH NASZYCH SPORTOWCÓW

CO NA ZĄB WRZUCIĆ...

Z PAMIĘTNIKA RYŚKI Z.

OKIEM WETERANA

GIMNAZJUM W LICZBACH 

SŁOWNICZEK UCZNIOWSKI                POWRÓT                           

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

KOLEGIUM REDAKCYJNE

                    Beata Barteczka                               IIe

                    Asia Kołata                                      IIIc

                    Paula Barteczka                               IIIc

                    Kamila Czech                                   IIId

                    Magda Ćwiklik                                 IIIc

                    Sandra Rogozińska                          IIc

                    Iza Maćkowiak                                IIc

                    Patrycja Grącikowska                      IIId

                    Karolina Wilczyńska                         IIIa

                    Kacper Hedrych                               IIc

                         oraz strona plastyczna :

                    Basia Pawelska                                 IIc                 POWRÓT

                    Justyna Walkowiak                           IIc             

 

 

 

 

 

 

WSTĘPNIAK

Hej gimnazjaliści!

Zaczął się rok szkolny i trzeba brać się do pracy. Z dnia na dzień coraz więcej sprawdzianów i klasówek, a coraz mniej czasu na rozrywkę. Ale mam nadzieję, że znajdziecie czas na przeczytanie naszej gazetki, w której m.in. przedstawimy: nasze gimnazjum w liczbach, przyjrzymy się bliżej pewnemu nauczycielowi, wspólnie się pośmiejemy i poczytamy nowinki. Ten numer „Gimzetki” jest szczególny ponieważ jest to debiut naszych nowych redaktorów.

 Stary skład to:

 Beata Barteczka                  kl. IIe,

 Asia Kołata                           kl. IIIc,

 Paula Barteczka                  kl. IIIc.  

Nowy narybek to:

 Kamila Czech                         kl. IIId,

 Magda Ćwiklik                       kl. IIIc,

 Sandra Rogozińska               kl. IIc,

 Iza Maćkowiak                     kl. IIc,

 Patrycja Grącikowska          kl.IIId,

 Karolina Wilczyńska             kl. IIIa,

 Kacper Hedrych                     kl. IIc,

 oraz strona plastyczna, czyli:

 Basia Pawelska                    kl. IIc,

Justyna Walkowiak              kl. IIc.                    POWRÓT

A więc w powiększonym składzie zapraszam do lektury.                                                                                                                    Beata

 

 

 

 

 

 

CO WYDARZYŁO SIĘ W SZKOLE

       KALENDARZ SZALONEGO GIMNAZJALISTY!!!

    2września2002r. godz.8.00.

Wakacje dla gimnazjalistów były prawdziwą udręką. Ale w końcu i nareszcie zaczął się nasz wymarzony czas radości. Rozpoczęliśmy nowy rok szkolny 2002/2003. Wszyscy szczęśliwi i radośni zjawili się w szkole przed czasem. O godzinie ósmej rozpoczęliśmy apel, podczas którego uczniowie klasy 3d przedstawili nam część artystyczną. O 8.30.poszliśmy na mszę. Podczas krótkiej drogi dzielące nasze gimnazjum od Kościoła słychać było wrzawę jakiej mało. Nikt nie mógł się nagadać. Nawet jeszcze w Domu Bożym słychać było nasze rozmowy. Po mszy rozeszliśmy się do klas, po czym wróciliśmy do domów, gdzie nie mogliśmy się doczekać następnego dnia w szkole.

   2września2002r. godz.12.00.

Jak wszystkim wiadomo w końcu doczekaliśmy się sali gimnastycznej, którą burmistrz oddał nam do użytku codziennego właśnie dzisiejszego dnia. Na uroczyste otwarcie przyjechało wielu gości. Po przemówieniach oddzielonych oklaskami zagrano pierwszy mecz w historii naszej sali. Po meczu goście zostali zaproszeni na poczęstunek, poczym rozjechali się do domów.

    3września2002r.

Wszyscy uśmiechnięci zjawili się w szkole. Po usłyszeniu pierwszego dzwonka ogarnęła nas euforia. Byliśmy zadowoleni, iż znów mamy przed sobą 10 miesięcy zabawy połączonej z nauką. Każdemu z nas godziny lekcyjne zleciały tak szybko, że nawet nie zdążył się dobrze obrócić, a już musiał wracać do domu.

      20września2002r.

Po piątej lekcji niektóre klasy z naszego gimnazjum rozpoczęły akcję sprzątania świata. Zabrano się do tego z wielkim zapałem i entuzjazmem Po wnikliwym zbadaniu wszystkich poboczy i rowów, papierki z naszego malutkiego świata, prawie zniknęły. A teraz po akcji możemy śmiało powiedzieć-UDAŁO NAM SIĘ-POSPRZĄTALIŚMY.

       27 września 2002r.

Pasowanie na gimnazjalistę.

Nareszcie nasi kochani pierwszoklasiści doczekali się całkowitego przyłączenia do naszej wspólnoty gimnazjalnej. Zostali pasowani na ucznia. Uroczystość ta, została rozpoczęta w godzinach popołudniowych. Zjawili się na niej liczni i zacni goście. Nasz dyrektor piórem pasował naszych młodszych kolegów i koleżanki. Pióro musiało mieć właściwości rozśmieszające, gdyż wielu uczniów zaczęło chichotać po przejściu pasującego. Po uroczystym pasowaniu rozpoczęła się zabawa wszystkich klas pierwszych, która trwała do godziny 21.00. 

                                                                                                             Magda        POWRÓT

 

 

 

 

 

 

 

WYWIAD Z GOŚCIEM NUMERU

 

GOŚĆ NUMERU !!!

Porozmawiajmy z ...

...panem Mikołajem Chwaliszewskim

 

*Jak się pan czuje w naszej szkole?

*Po pierwszych dwóch tygodniach mogę powiedzieć, że dobrze.

*Czy uczył pan w innych szkołach, czy może zadebiutował u nas, w Bojanowie?

*Nie, to jest druga szkoła, w której uczę, gdyż w ubiegłym roku szkolnym uczyłem w szkole podstawowej.

*Zawsze chciał pan zostać nauczycielem matematyki, a może miał pan inne plany?

*Zawsze chciałem uczyć, ale nie byłem pewny czego.

*Czym się pan interesuje?

*Interesuję się fizyką i muzyką.

*Jakim był pan uczniem w szkole?

*Byłem dobrym uczniem.

*Jakiego przedmiotu nie lubił pan najbardziej?

*Jeżeli muszę wybrać, to będzie to historia, gdyż nie bardzo mnie interesowała.

*Czy próbował pan kiedykolwiek ściągać?

*Zdarzyło się, że ściągałem, ale później przestałem, bo stwierdziłem, że lepiej się nauczyć i spróbować

własnych sił.

*Jak pan reaguje, gdy złapie ucznia na ściąganiu?

*Na początku ostrzegam, jeżeli to nie przynosi rezultatu, to zabieram kartę, co wiąże się z oceną

niedostateczną.

*Jak pan wspomina szkolne lata i czego brakuje panu najbardziej?

*Bardzo miło wspominam szkolne lata, gdyż chodziłem do szkoły muzycznej i najbardziej brakuje mi muzyki,

która jest moją pasją.

*Na jakim instrumencie pan grał?

*Grałem na pianinie.

*Kto jest pana zdaniem godny naśladowania?

*Jan Paweł II.

*Czy na zakończenie mógłby pan zdradzić czytelnikom swoje życiowe motto?

*Tak, brzmi ono:"Staraj się każdą chwilę spędzić jak najlepiej"

*Dziękuję za wywiad.

 

Porozmawiajmy też z .....

uczniami pana Mikołaja Chwaliszewskiego 

*Co sądzicie o nowym nauczycielu matematyki?

IA    Pan Chwaliszewski jest miły, sympatyczny, przystojny,

ale przede wszystkim cierpliwy.

IIA.  Pan jest spokojny, miły i można z nim porozmawiać

 na każdy temat.

*Jakiego słowa /zdania najczęściej pan używa?

IA.  "Proszę"

ID.  "Proszę"

IIA. "Dlaczego tacy jesteście?"

*Co wam podoba się, a co chcielibyście zmienić

 na lekcjach matematyki?

ID.  Lekcje prowadzone są bardzo ciekawie. Jednak myślę,

 że na zajęciach uczniowie powinni być bardziej zdyscyplinowani.

 Dziękujemy uczniom klasy ID, IA oraz IIA za udzielenie

 wypowiedzi.             

                                              POWRÓT                                             Asia                                      

 

 

 

 

 

 

OKIEM PIERWSZAKA

Myślałam, ze w gimnazjum będzie więcej można. Już  w połowie sierpnia szykowałam odlotowe ciuchy, długaśne kolczyki, zielone cienie do powiek. A tu już  pierwszego dnia straszna klapa; kolczyki ściągnąć, różowe włosy zmyć, kategoryczne zero makijażu. Koledzy są nawet fajni, ale jakoś nie mogę przyzwyczaić się do ich       2 metrów wzrostu. Wrażenie robi na mnie sala gimnastyczna, tylko ma jeden mankament, trzeba wchodzić do niej w sterylnych adidaskach. Co do subkultur   w naszym gimnazjum , to nie ma żadnych. Wśród dziewcząt królują spodnie z  rzemykami, „amerykańskie” buciki i za małe sweterki. Chłopacy lubią adidaski, bluzy i bojówki. Co tam jednak ciuchy. Jedną z lepszych rzeczy w szkole jest przerwa i to półgodzinna, wtedy dopiero kwitnie życie towarzyskie. Tyle na pierwszy rzut oka, dalsze rzuty okiem w następnym numerze.

 

                                                              przeciętny pierwszak       POWRÓT

 

 

 

 

 

 

CO NAUCZYCIELE ROBIĄ PO PRACY ?

             ...Czyli czym zajmują się nasi nauczyciele w wolnym czasie?

 Nauczyciel języka polskiego uwielbia czytać książki (woli to niż filmy), gotuje obiady, przygotowuje się

do lekcji i rozszyfrowuje nasze napisane w pocie czoła klasówki.

Angliści prowadzą bardzo aktywne życie towarzyskie (spotykają się z wieloma przyjaciółmi), grają w tenisa,

jeżdżą na rowerze i dają korepetycje.

Nauczyciele religii modlą się, przygotowują się do lekcji.

Chemik uwielbia bawić się ze swoim psem, przygotowuje się do lekcji, sprawdza nasze kartkówki.

Biolodzy gotują obiady, zajmują się ogródkiem i sprawdzają efekty naszej (ciężkiej) pracy.

Historyk uwielbia wycieczki rowerowe ze swoją córką, wyjazdy na basen, słuchać radia oraz muzykę francuską

 i włoską.

            Nauczycielka sztuki czyta książki, słucha muzyki.

            Nauczycielka geografii jeździ na rowerze i zwiedza przy okazji okolicę.

            Nauczyciele matematyki czytają prasę, zajmują się ogródkiem, przeglądają strony internetowe.

I jak tu mówić o wolnym czasie ?

     Paula

                                   POWRÓT

 

 

 

 

 

 

CO PISZCZY MIĘDZY ŁAWKAMI ...

Jeżeli chcecie się pośmiać, to właśnie macie okazję. Oto kilka wypowiedzi nauczycieli i uczniów podsłyszanych na lekcjach:

                          POWRÓT                       Patika

 

 

 

 

 

CZY NAPRAWDĘ LUBIMY TECHNO ?

Wojna melomanów

Zapytałam 70 uczniów o ulubiony rodzaj muzyki oraz zespół. Wyniki przedstawiłam na wykresie.

Pora na wnioski. Chłopacy gustują w techno, dziewczyny wolą pop. Zapytani o uzasadnienie wyboru w większości odpowiadali, że podoba im się i już, ale nie brakowało tych, którzy mówili, że słuchają tego, bo wszyscy słuchają tego rodzaju muzyki, że jest lepsze od innych g....n, albo po prostu nie wiedzieli co jest przyczyna ich upodobań.

            Bardziej szczegółowe odpowiedzi można było usłyszeć od fanów hip-hop’u, metalu czy rocka. Mówili, że „ich muzyka” opowiada o życiu, dobrze się przy niej bawią , ma fajne teksty.

W naszej szkole są również antymelomani, którzy w ogóle nie słuchają muzyki.

            A jeśli chodzi o zespoły było różnie. Niektórzy z wypiekami na twarzach przeliterowali nazwę band’u, ale czasami wyglądało to tak: ”Jaki zespół? eeee....yyyy...dobra może być ATB”. Byli również tacy, którzy słuchają techno, a ulubiony zespół to ICH TROJE.

            Wiadomo, że muzyka jest bardzo częstym tematem do dyskusji na przerwach. Najbardziej jaskrawym przykładem konfliktu na tle muzycznym są dyskoteki. Podczas gdy szkolny D.J puszcza swoje ukochane techno rock’owcy cierpią w mękach Tantala i w szatni „psioczą” przez zaciśnięte zęby. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że D.J. nie przychodzi na dyskotekę dla siebie. No, bo wyobraźcie sobie prowadzącego imprezę, który słucha tylko np. folku.

A teraz odwróćmy sytuację. Z głośników wylęga się rock. ¼ gwiżdże, ¼ ostentacyjnie wychodzi, a reszcie, czekający tak na tę chwilę, nagle odchodzi ochota na tańczenie. Zdezorientowany D.J puszcza techno. Większość ‘techniasków” zarzuca (najczęściej dorosłym), że nie tolerują ich muzyki. Kto wie czy gdyby nie wyzywali innych piosenek od szajsów (delikatnie mówiąc) byłoby inaczej?                                        

                                                                                    Karolina        

A co wy o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji na tamach naszego pisemka. Jeśli chcielibyście dodać swój komentarz, zgłoście się do redaktorów gimzetki, których znajdziecie w stopce. Gwarantujemy anonimowość.

POWRÓT

 

 

 

 

 

 

RECENZJA PŁYT

                                   Płyta numeru!                            

 Red Hot Chili Peppers " By The Way " Ocena   5+

         Nowa płyta Red Hot Chili Peppers dla wielu fanów tej funkowej grupy będzie wielkim zaskoczeniem. Płyta ta jest niemal pozbawiona czadu do jakiego przyzwyczaili nas Anthony, Flea, John i Chad. Większość piosenek na "By The Way" to ballady (praktycznie wszystkie prócz tytułowego "By The Way" ). Jednak płyta "Californication" była już zwiastunem metamorfozy zespołu.

                Po By The Way następuje Universally Speaking, utwór łączący w sobie stylistykę Beatlesów ze wspaniałym wokalem nafaszerowanym przeróżnymi wspaniałymi zabiegami wokalnymi Anthonego Kiedisa. Wspaniale prezętują się też trąbki i gitara w Tear. Pośród wszystkich piosenek wyróżnia się piękna, typowo Red Hotowa I Could Die For You.

                Po kilkukrotnym przesłuchaniu płyta przemówiła wreszcie do mnie,a najbardziej w pamięć zapadła mi piosenka Can't Stop. Nadal jednak uważam, iż największym osiągnięciem grupy jest płyta "BloodSugarSexMagic".

POWRÓT                                                                                                                  Kacper

 

 

 

 

 

WYDARZENIA SPORTOWE

sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~ sport~~~

*14 września odbył się IX Bieg Olimpijski w Racocie , w którym uczestniczyło 34 męczenników  i 2 senior- męczenników z naszej szkoły. Razem startowało 2130 wytrwałych.Był to bieg masowy.

Przeprowadziłyśmy wywiad z uczestnikiem biegu (kl. IIc)

*Jak podobał Ci się bieg w Racocie?

-Było przyjemnie i wyczerpująco, pomijając to , że musiałem przebiec 5 km .

*Czy trudno było pokonać Ci tę trasę?

- Nie było tak strasznie, uwzględniając , że mam niezłą kondycję.

*Czy pogoda była sprzyjająca?

-Tak ; nie padał deszcz ,grad ani śnieg. Czasami nawet przygrzewało słońce.

*24 września odbyły się mistrzostwa powiatu rawickiego w lekkiej atletyce w Rawiczu.

A oto osiągnięcia naszych reprezentantów:

I miejsce w  sztafecie 4x100 zdobyli: M.Chociszewski,

D. Jankowski,D. Kryś, H.Szczepaniak,

II miejsce w biegu na 300 m – M. Chociszewski,

II miejsce w biegu  na 100 m – D. Kryś

II miejsce w rzucie oszczepem – K. Świtała

II miejsce na 2000 m – P. Świtała

I miejsce  w pchnięciu kulą - M. Domańska

III miejsce w pchnięciu kulą -  K. Czech

II miejsce w skoku w dal – D. Filipowicz

II miejsce w biegu  na 300 m - M.Wolna

II miejsce w sztafecie: R. Hyla,O. Kreczmer M.Angier, A Czech

*1.10 odbyły się rejonowe zawody w lekkiej atletyce w Wolsztynie.

Do finału wojewódzkiego zakwalifikowali się:

M. Wolna w biegu na 300 m,

D. Filipowicz w skoku w dal,

M. Domańska w pchnięciu kulą,

B.Demut,D.Kryś,H.Szczepaniak,D.Jankowski. w  sztafecie

Pozostali uczestnicy uzyskiwali rekordy życiowe oraz godnie reprezentowali szkołę.

                                                         O (kółko)   i   X ( krzyżyk) POWRÓT

 

 

 

 

 

 

CO NA ZĄB WRZUCIĆ

Ta strona jest poświęcona różnym smakołykom. Są one tanie, łatwe w przyrządzeniu i bardzo smaczne. Dziś prezentujemy Placek na maślance. Jego cena wynosi około 5 zł.

Z podanych niżej proporcji otrzymujemy 12 porcji.

Placek na maślance

 

Ciasto                                                             Kruszonka::                                                                         

 J ¾ szklanki cukru                                        J  1/3 szklanki cukru

 J 1 szklanka maślanki                                   J   1 szklanka mąki

 J 2 ½ szklanki mąki                                      J   ½ kostki margaryny

 J 2 jajka                                                         J   cukier waniliowy

 J ½ szklanki oleju

 J 2 łyżeczki proszku do pieczenia

 J cukier waniliowy

 

   Wykonanie:

  Wszystkie składniki ciasta wrzucić do miski, dokładnie wymieszać i wylać na blachę wysmarowaną tłuszczem i wysypaną tartą bułką. Można poukładać owoce. Składniki na kruszonkę zagnieść do połączenia. Posypać nią ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C. Piec około 50 minut (do zarumienienia).

 

Życzymy smacznego  ! Koniecznie zaproście kolegów na degustację!

 

            Paula     POWRÓT

 

 

 

 

Z PAMIĘTNIKA RYŚKI Z.

12.09.2002 r. czwartek

            Na imię mam: dla rodziców Ryszarda, dla przyjaciół Ryśka, dla złośliwych Ryś. Chodzę do klasy III i coraz bardziej zaczynam tęsknić za II-gą. Ula mówi, że ta typowa depresja trzecioklasisty, ale jej, tylko Tomek w głowie. A swoją drogą, to nie mam pojęcia jak można poznać chłopaka na Forum Klubów Europejskich. Nie wiem gdzie byłam, gdy Bóg rozdawał urodę. Mam anemię, alergię, do szczęścia brakuje mi artretyzmu, najlepiej dwubiegunowego żeby było śmiesznie. Muszę kończyć pamiętniku, bo zimno mi w stopy.

 

13.09.2002 r. piątek trzynastego

            Co za awanturnica z tej Urszuli! Nie dość, że kupiła sobie identyczne jeansy z rzemykami jak ja, to jeszcze obwinia mnie o to, że Tomasz z nią zerwał. Niby ja coś mu nagadałam, a ja przecież gada na oczy nie widziałam. Po takich kłótniach z Ulką  „trójkąt” na w-fie to balsam dla duszy i ciała, ale pod warunkiem, że nie nabiega się 7 minut. Na dodatek mój sąsiad z parteru tak głośno puszczał muzykę, że uczyć się w takich warunkach ni w ząb, ale najgorsze jest to, że chyba zaraził mnie tym swoim rockiem. Jak ja to powiem dziewczynom, że niby podoba mi się rock? Wykluczone. Dzisiaj stwierdziłam, że mieszkanie w blokach w Gołaszynie, oprócz tego, że mam taki hektar do szkoły, ma swoje dobre strony np. mało kto ma taki trzepak, na którym można odreagować taki, nikomu nie potrzebny piątek trzynastego

POWRÓT

 

 

 

 

 

 

 

OKIEM WETERANA

Niestety nie chodzę już do waszego Gimnazjum. Od 2 września rozpoczęłam naukę w LO. Była to niewątpliwie dla mnie ogromna zmiana. Dlatego moje pierwsze wrażenia z nowej szkoły kieruję przede wszystkim do trzecioklasistów. W liceum jest na pewno inaczej niż w Gimnazjum. Więcej nauki, więcej dyscypliny, ale także więcej swobody. Przypuszczam, że to, dlatego, gdyż nauczyciele uważają nas za ludzi rozsądnych. Wymagają od nas dojrzalszego zachowania, ale też bardziej nam ufają.  Jeżeli zaś chodzi o naukę, to faktycznie nie jest łatwo, ale też nie jest tragicznie. Po prostu trzeba się systematycznie uczyć i samemu interesować się danym przedmiotem. To drugie nie zawsze jest łatwe, gdyż przedmiotów w szkole jest dużo, a czasu zbyt mało. Niestety nie wszyscy nauczyciele biorą to pod uwagę. Nie mówiąc już o tym, że mało kto tak naprawdę interesuje się więcej niż jednym przedmiotem. Reszta to „mus”.

Ja chodzę do klasy humanistyczno- dziennikarskiej. Sama wybrałam taki profil myśląc, że to kierunek w sam raz dla mnie. Szybko się jednak okazało, że trochę się pomyliłam. Liczba godzin tygodniowo z j. polskiego, a zwłaszcza z historii przerosła moje oczekiwania. Stwierdziłam też, że chyba nie tak do końca jestem humanistką. Nadal interesują mnie biologia i chemia. Niestety „kości zostały rzucone”... Poza tym w szkole panuje miła atmosfery, chociaż na początku wołali za nami „koty”, ale to nie było aż takie straszne. Nauczyciele tak jak wszędzie dzielą się na tych pobłażających i tzw. żylety. Tych drugich jest oczywiście więcej. Jak wszędzie... Niektórzy z nich są też zabawni, chociaż niekoniecznie zdają sobie z tego sprawę.

Co mogłabym wam poradzić? Hmm... Przede wszystkim pięć razy się zastanówcie jaką szkołę wybierzecie. Jeżeli już się zdecydujecie, to dwadzieścia pięć razy zastanówcie się jaki wybierzecie profil. To naprawdę ważne, bo źle wybierając będziecie się tylko niepotrzebnie męczyć. Acha! Jeszcze jedno: Do nowej szkoły zabierzcie ogromną dawkę poczucia humoru, gdyż jest to niezbędne w nowym towarzystwie,   a licealiści mają naprawdę tą „dziedzinę” bardzo rozwiniętą.

 Póki co cieszcie się z tego, że jesteście jeszcze w gimnazjum. Nie chciejcie tak szybko z niego wychodzić, bo jeszcze nie raz zatęsknicie za starą „budą” tak jak wielu z nas.

Ja osobiście bardzo się cieszę, że jeszcze raz mogłam odwiedzić próg starej szkoły, chociaż na łamach gazetki. Pozdrawiam wszystkich nauczycieli, a przede wszystkim p. Mirosława Świentka.

W następnym numerze opowiem wam o innych profilach, widzianych oczami moich kolegów.

                                            

                                                                 Absolwentka                    POWRÓT

 

 

 

 

 

 

 

GIMNAZJUM W LICZBACH

W naszym gimnazjum jest 17 sal lekcyjnych. Uczęszcza do niego 401 uczniów, a nauczycieli 30. A więc na jednego belfra przypada nas ok. 13. Z Bojanowa i Gołaszyna uczniów jest tylko 173. Reszta rozsiana jest po 20 wioskach naszej gminy, gdzie odległość pomiędzy dwiema skrajnymi wynosi21,,5 km . Najwięcej przyjezdnych jest z Goliny Wielkiej (39), a najmniej z Wydartowa II, bo tylko 1 osoba. Średnio z jednej wioski przyjeżdża   około  11  uczniów.   Dyrektor   do   dyspozycji   ma

4 autobusy

                Becia              POWRÓT

 

 

 

 

 

 

 

SŁOWNICZEK UCZNIOWSKI

Cześć!

Witam w rubryce „Słowniczek”. Znajdziecie tu wytłumaczenie zwrotów, których używacie w rozmowach ze znajomymi, być może nie zawsze wiedząc co oznaczają, a które rozumieją tylko nieliczni z grona dorosłych.

Oto kilka z nich:

Ino rys - pospiesz się;

Co Ty, paznokcie zgubiłaś ? - Zgłupiałaś, odbiło Ci?

Czuję się jak stonka po oprysku – kiepsko ze mną, nie czuję się najlepiej;

Wapno w kwadracie – rodzice w domu, nie przychodź;

Bij na Eden – odejdź ode mnie, idź stąd;

Kiedy Cię słucham to mi ziemniaki z piwnicy czwórkami  

wychodzą-nie mam  ochoty słuchać twoich bredni;

Nie ściemniaj-nie kłam, nie zmyślaj;

Ciasno jak w czołgu-miejsca nie ma;

Bo Ci michę oklepię-odejdź, bo mogę zrobić Ci krzywdę;

  Miłego dnia!

           Cześka

POWRÓT

 

 

 

 

 

 

 

NAUCZYCIEL ZE SNU

20 września przyśnił mi się niesamowity dzień w szkole. Nikt nikogo nie wyśmiewał, wszyscy chcieli się uczyć i posiąść jak największą wiedzę. Nauczyciele byli wspaniali, opiszę jednego z nich. Owy belfer był bardzo sympatyczny i co najważniejsze – wyrozumiały. Lubił każdego ucznia, ale nie miał ulubieńca, nie lubił nieprzygotowanych uczniów, mimo to nie miał najgorszego ucznia, którego by „gnębił” lub wyzywał od głupków itp. Zawsze starał się sprawiedliwie oceniać każdego z osobna, nie popełniał błędu porównywania lepszego z gorszym, nie oceniał ludzi po wyglądzie czy pochodzeniu – był tolerancyjny. Nie uważał swojego przedmiotu za najważniejszy na świecie, gdy ktoś czegoś nie zrozumiał był gotowy poświęcić swój cenny czas by zdołać wszystko do skutku wytłumaczyć. Klasa, którą się opiekował była zadbana, na półkach wszystko równiutko poukładane, kwiaty zawsze podlane, a uczniowie kończący gimnazjum płakali za swoim kochanym wychowawcą (bez wyjątków). Niewielu takich nauczycieli można spotkać, mimo to np. w naszej szkole znalazłoby się kilka takich „ideałów”, na których zawsze można liczyć, a nawet się wypłakać. Nie wstydźmy się rozmawiać o naszych problemach z  nauczycielami.                                                                                                           

Bajda        POWRÓT