DWUMIESIĘCZNIK SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO Nr 1/2002/03
GIMNAZJUM W BOJANOWIE
![]() |
Beata Barteczka
IIe
Asia Kołata
IIIc
Paula Barteczka
IIIc
Kamila Czech
IIId
Magda Ćwiklik
IIIc
Sandra Rogozińska
IIc
Iza Maćkowiak
IIc
Patrycja Grącikowska
IIId
Karolina Wilczyńska
IIIa
Kacper Hedrych
IIc
oraz strona plastyczna :
Basia Pawelska
IIc
POWRÓT
Justyna Walkowiak IIc
Hej
gimnazjaliści!
Zaczął się rok szkolny i
trzeba brać się do pracy. Z dnia na dzień coraz więcej sprawdzianów i klasówek,
a coraz mniej czasu na rozrywkę. Ale mam nadzieję, że znajdziecie czas na
przeczytanie naszej gazetki, w której m.in. przedstawimy: nasze gimnazjum w
liczbach, przyjrzymy się bliżej pewnemu nauczycielowi, wspólnie się pośmiejemy
i poczytamy nowinki. Ten numer „Gimzetki” jest szczególny ponieważ jest to
debiut naszych nowych redaktorów.
Stary
skład to:
Beata Barteczka
kl. IIe,
Asia Kołata
kl. IIIc,
Paula Barteczka
kl. IIIc.
Nowy
narybek to:
Kamila Czech
kl. IIId,
Magda Ćwiklik
kl. IIIc,
Sandra Rogozińska
kl. IIc,
Iza Maćkowiak
kl. IIc,
Patrycja Grącikowska
kl.IIId,
Karolina Wilczyńska
kl. IIIa,
Kacper Hedrych
kl. IIc,
oraz strona plastyczna, czyli:
Basia Pawelska
kl. IIc,
Justyna Walkowiak
kl. IIc.
POWRÓT
A więc w powiększonym składzie zapraszam do lektury. Beata
KALENDARZ SZALONEGO
GIMNAZJALISTY!!!
2września2002r. godz.8.00.
Wakacje dla gimnazjalistów były prawdziwą udręką. Ale w końcu i nareszcie zaczął się nasz wymarzony czas radości. Rozpoczęliśmy nowy rok szkolny 2002/2003. Wszyscy szczęśliwi i radośni zjawili się w szkole przed czasem. O godzinie ósmej rozpoczęliśmy apel, podczas którego uczniowie klasy 3d przedstawili nam część artystyczną. O 8.30.poszliśmy na mszę. Podczas krótkiej drogi dzielące nasze gimnazjum od Kościoła słychać było wrzawę jakiej mało. Nikt nie mógł się nagadać. Nawet jeszcze w Domu Bożym słychać było nasze rozmowy. Po mszy rozeszliśmy się do klas, po czym wróciliśmy do domów, gdzie nie mogliśmy się doczekać następnego dnia w szkole.
2września2002r. godz.12.00.
Jak wszystkim wiadomo w końcu doczekaliśmy się sali gimnastycznej, którą burmistrz oddał nam do użytku codziennego właśnie dzisiejszego dnia. Na uroczyste otwarcie przyjechało wielu gości. Po przemówieniach oddzielonych oklaskami zagrano pierwszy mecz w historii naszej sali. Po meczu goście zostali zaproszeni na poczęstunek, poczym rozjechali się do domów.
3września2002r.
Wszyscy uśmiechnięci zjawili się w szkole. Po usłyszeniu pierwszego dzwonka ogarnęła nas euforia. Byliśmy zadowoleni, iż znów mamy przed sobą 10 miesięcy zabawy połączonej z nauką. Każdemu z nas godziny lekcyjne zleciały tak szybko, że nawet nie zdążył się dobrze obrócić, a już musiał wracać do domu.
20września2002r.
Po piątej lekcji niektóre klasy z naszego gimnazjum rozpoczęły akcję sprzątania świata. Zabrano się do tego z wielkim zapałem i entuzjazmem Po wnikliwym zbadaniu wszystkich poboczy i rowów, papierki z naszego malutkiego świata, prawie zniknęły. A teraz po akcji możemy śmiało powiedzieć-UDAŁO NAM SIĘ-POSPRZĄTALIŚMY.
27 września 2002r.
Pasowanie na gimnazjalistę.
Nareszcie nasi kochani pierwszoklasiści doczekali się
całkowitego przyłączenia do naszej wspólnoty gimnazjalnej. Zostali pasowani
na ucznia. Uroczystość ta, została rozpoczęta w godzinach popołudniowych.
Zjawili się na niej liczni i zacni goście. Nasz dyrektor piórem pasował
naszych młodszych kolegów i koleżanki. Pióro musiało mieć właściwości
rozśmieszające, gdyż wielu uczniów zaczęło chichotać po przejściu pasującego.
Po uroczystym pasowaniu rozpoczęła się zabawa wszystkich klas pierwszych, która
trwała do godziny 21.00.
Magda POWRÓT
GOŚĆ
NUMERU !!!
Porozmawiajmy
z ...
...panem
Mikołajem Chwaliszewskim
*Jak
się pan czuje w naszej szkole?
*Po
pierwszych dwóch tygodniach mogę powiedzieć, że dobrze.
*Czy
uczył pan w innych szkołach, czy może zadebiutował u nas, w Bojanowie?
*Nie,
to jest druga szkoła, w której uczę, gdyż w ubiegłym roku szkolnym uczyłem
w szkole podstawowej.
*Zawsze
chciał pan zostać nauczycielem matematyki, a może miał pan inne plany?
*Zawsze
chciałem uczyć, ale nie byłem pewny czego.
*Czym
się pan interesuje?
*Interesuję
się fizyką i muzyką.
*Jakim
był pan uczniem w szkole?
*Byłem
dobrym uczniem.
*Jakiego
przedmiotu nie lubił pan najbardziej?
*Jeżeli
muszę wybrać, to będzie to historia, gdyż nie bardzo mnie interesowała.
*Czy
próbował pan kiedykolwiek ściągać?
*Zdarzyło się, że ściągałem, ale później przestałem, bo stwierdziłem, że lepiej się nauczyć i spróbować
własnych sił.
*Jak pan reaguje, gdy złapie ucznia na ściąganiu?
*Na początku ostrzegam, jeżeli to nie przynosi rezultatu, to zabieram kartę, co wiąże się z oceną
niedostateczną.
*Jak pan wspomina szkolne lata i czego brakuje panu najbardziej?
*Bardzo miło wspominam szkolne lata, gdyż chodziłem do szkoły muzycznej i najbardziej brakuje mi muzyki,
która jest moją pasją.
*Na jakim instrumencie pan grał?
*Grałem na pianinie.
*Kto jest pana zdaniem godny naśladowania?
*Jan Paweł II.
*Czy na zakończenie mógłby pan zdradzić czytelnikom swoje życiowe
motto?
*Dziękuję za wywiad.
Porozmawiajmy też z .....
uczniami pana Mikołaja Chwaliszewskiego
*Co sądzicie o nowym nauczycielu matematyki?
IA Pan
Chwaliszewski jest miły, sympatyczny, przystojny,
ale przede wszystkim cierpliwy.
IIA. Pan jest spokojny, miły
i można z nim porozmawiać
na każdy temat.
*Jakiego słowa /zdania najczęściej pan używa?
IA. "Proszę"
ID. "Proszę"
IIA. "Dlaczego tacy jesteście?"
*Co wam podoba się, a co chcielibyście zmienić
na lekcjach matematyki?
ID. Lekcje prowadzone są
bardzo ciekawie. Jednak myślę,
że na zajęciach uczniowie
powinni być bardziej zdyscyplinowani.
Dziękujemy uczniom klasy ID, IA oraz IIA za udzielenie
wypowiedzi.
POWRÓT
Asia
Myślałam,
ze w gimnazjum będzie więcej można. Już w połowie sierpnia szykowałam odlotowe ciuchy, długaśne
kolczyki, zielone cienie do powiek. A tu już pierwszego dnia straszna klapa; kolczyki ściągnąć, różowe
włosy zmyć, kategoryczne zero makijażu. Koledzy są nawet fajni, ale jakoś
nie mogę przyzwyczaić się do ich
2 metrów wzrostu. Wrażenie robi na mnie sala gimnastyczna, tylko ma
jeden mankament, trzeba wchodzić do niej w sterylnych adidaskach. Co do
subkultur w naszym gimnazjum
, to nie ma żadnych. Wśród dziewcząt królują spodnie z
rzemykami, „amerykańskie” buciki i za małe sweterki. Chłopacy lubią
adidaski, bluzy i bojówki. Co tam jednak ciuchy. Jedną z lepszych rzeczy w
szkole jest przerwa i to półgodzinna, wtedy dopiero kwitnie życie
towarzyskie. Tyle na pierwszy rzut oka, dalsze rzuty okiem w następnym numerze.
CO NAUCZYCIELE ROBIĄ PO PRACY ?
...Czyli czym zajmują się nasi nauczyciele w wolnym czasie?
Nauczyciel języka polskiego uwielbia czytać książki (woli to niż filmy), gotuje obiady, przygotowuje się
do
lekcji i rozszyfrowuje nasze napisane w pocie czoła klasówki.
Angliści prowadzą bardzo aktywne życie towarzyskie (spotykają się z wieloma przyjaciółmi), grają w tenisa,
jeżdżą
na rowerze i dają korepetycje.
Nauczyciele
religii modlą się, przygotowują się do lekcji.
Chemik
uwielbia bawić się ze swoim psem, przygotowuje się do lekcji, sprawdza nasze
kartkówki.
Biolodzy
gotują obiady, zajmują się ogródkiem i sprawdzają efekty naszej (ciężkiej)
pracy.
Historyk uwielbia wycieczki rowerowe ze swoją córką, wyjazdy na basen, słuchać radia oraz muzykę francuską
i
włoską.
Nauczycielka sztuki czyta książki, słucha muzyki
Nauczycielka geografii jeździ na rowerze i zwiedza przy okazji okolicę.
Nauczyciele matematyki czytają prasę, zajmują się ogródkiem, przeglądają
strony internetowe
I jak tu mówić o wolnym czasie ?
Paula
Jeżeli chcecie się pośmiać, to właśnie macie okazję. Oto kilka wypowiedzi nauczycieli i uczniów podsłyszanych na lekcjach:
POWRÓT Patika
Zapytałam 70 uczniów o ulubiony rodzaj muzyki oraz
zespół. Wyniki przedstawiłam na wykresie.
Pora
na wnioski. Chłopacy gustują w techno, dziewczyny wolą pop.
Zapytani o uzasadnienie wyboru w większości odpowiadali, że podoba im się i
już, ale nie brakowało tych, którzy mówili, że słuchają tego, bo wszyscy
słuchają tego rodzaju muzyki, że jest lepsze od innych g....n, albo po prostu
nie wiedzieli co jest przyczyna ich upodobań.
Bardziej szczegółowe odpowiedzi można było usłyszeć od fanów hip-hop’u,
metalu czy rocka.
Mówili, że „ich muzyka” opowiada o życiu, dobrze się przy niej bawią ,
ma fajne teksty.
W naszej szkole są również antymelomani, którzy w ogóle
nie słuchają muzyki.
A jeśli chodzi o zespoły było różnie. Niektórzy z wypiekami na
twarzach przeliterowali nazwę band’u, ale czasami wyglądało to tak: ”Jaki
zespół? eeee....yyyy...dobra może być ATB”. Byli również tacy, którzy słuchają
techno, a ulubiony zespół to ICH TROJE.
Wiadomo, że muzyka jest bardzo częstym tematem do dyskusji na
przerwach. Najbardziej jaskrawym przykładem konfliktu na tle muzycznym są
dyskoteki. Podczas gdy szkolny D.J puszcza swoje ukochane techno rock’owcy
cierpią w mękach Tantala i w szatni „psioczą” przez zaciśnięte zęby.
Przede wszystkim trzeba pamiętać, że D.J. nie przychodzi na dyskotekę dla
siebie. No, bo wyobraźcie sobie prowadzącego imprezę, który słucha tylko
np. folku.
A teraz odwróćmy sytuację. Z głośników wylęga się
rock. ¼ gwiżdże, ¼ ostentacyjnie wychodzi, a reszcie, czekający
tak na tę chwilę, nagle odchodzi ochota na tańczenie. Zdezorientowany D.J
puszcza techno. Większość ‘techniasków” zarzuca (najczęściej dorosłym),
że nie tolerują ich muzyki. Kto wie czy gdyby nie wyzywali innych piosenek od
szajsów (delikatnie mówiąc) byłoby inaczej?
Karolina
A co wy o tym sądzicie?
Zapraszam do dyskusji na tamach naszego pisemka. Jeśli chcielibyście dodać swój
komentarz, zgłoście się do redaktorów gimzetki, których znajdziecie w
stopce. Gwarantujemy anonimowość.
Płyta
numeru!
Red
Hot Chili Peppers " By The Way " Ocena 5+
Nowa płyta Red Hot Chili Peppers dla wielu fanów
tej funkowej grupy będzie wielkim zaskoczeniem. Płyta ta jest niemal
pozbawiona czadu do jakiego przyzwyczaili nas Anthony, Flea, John i Chad. Większość
piosenek na "By The Way" to ballady (praktycznie wszystkie prócz tytułowego
"By The Way" ). Jednak płyta "Californication" była już
zwiastunem metamorfozy zespołu.
Po By The Way następuje Universally Speaking, utwór łączący w sobie
stylistykę Beatlesów ze wspaniałym wokalem nafaszerowanym przeróżnymi
wspaniałymi zabiegami wokalnymi Anthonego Kiedisa. Wspaniale prezętują się
też trąbki i gitara w Tear. Pośród wszystkich piosenek wyróżnia się piękna,
typowo Red Hotowa I Could Die For You.
Po kilkukrotnym przesłuchaniu płyta przemówiła wreszcie do mnie,a
najbardziej w pamięć zapadła mi piosenka Can't Stop. Nadal jednak uważam, iż
największym osiągnięciem grupy jest płyta "BloodSugarSexMagic".
POWRÓT
Kacper
sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~sport~~~
*14 września odbył się IX Bieg
Olimpijski w Racocie , w którym uczestniczyło 34 męczenników
i 2 senior- męczenników z naszej szkoły. Razem startowało 2130 wytrwałych.Był
to bieg masowy.
Przeprowadziłyśmy wywiad z uczestnikiem biegu (kl. IIc)
*Jak podobał Ci się bieg w Racocie?
-Było przyjemnie i wyczerpująco,
pomijając to , że musiałem przebiec
5 km .
*Czy trudno było pokonać Ci tę trasę?
- Nie było tak strasznie, uwzględniając , że mam niezłą kondycję.
*Czy pogoda była sprzyjająca?
-Tak ; nie padał deszcz ,grad ani śnieg. Czasami nawet przygrzewało słońce.
*24 września odbyły się
mistrzostwa powiatu rawickiego w lekkiej atletyce w Rawiczu.
A oto osiągnięcia naszych reprezentantów:
I miejsce w sztafecie 4x100
zdobyli: M.Chociszewski,
D. Jankowski,D. Kryś, H.Szczepaniak,
II miejsce w biegu na 300 m – M. Chociszewski,
II miejsce w biegu na 100 m
– D. Kryś
II miejsce w rzucie oszczepem – K. Świtała
II miejsce na 2000 m – P. Świtała
I miejsce
w pchnięciu kulą - M. Domańska
III miejsce w pchnięciu kulą -
K. Czech
II miejsce w skoku w dal – D.
Filipowicz
II miejsce w biegu
na 300 m - M.Wolna
II miejsce w sztafecie: R. Hyla,O.
Kreczmer M.Angier, A Czech
*1.10 odbyły się rejonowe zawody w lekkiej atletyce w Wolsztynie.
Do finału wojewódzkiego zakwalifikowali się:
M. Wolna w biegu na 300 m,
D. Filipowicz w skoku w dal,
M. Domańska w pchnięciu kulą,
B.Demut,D.Kryś,H.Szczepaniak,D.Jankowski. w sztafecie
Pozostali uczestnicy uzyskiwali rekordy życiowe oraz godnie
reprezentowali szkołę.
O (kółko) i X ( krzyżyk) POWRÓT
Ta strona jest poświęcona różnym smakołykom. Są
one tanie, łatwe w przyrządzeniu i bardzo smaczne. Dziś prezentujemy Placek
na maślance. Jego cena wynosi około 5 zł.
Z
podanych niżej proporcji otrzymujemy 12 porcji.
J ¾ szklanki cukru J 1/3 szklanki cukru
J 1 szklanka maślanki J 1 szklanka mąki
J 2 ½ szklanki mąki J ½ kostki margaryny
J 2 jajka J cukier waniliowy
J ½ szklanki oleju
J 2 łyżeczki proszku do pieczenia
J cukier waniliowy
Wykonanie:
Wszystkie składniki ciasta wrzucić do miski, dokładnie wymieszać i wylać na blachę wysmarowaną tłuszczem i wysypaną tartą bułką. Można poukładać owoce. Składniki na kruszonkę zagnieść do połączenia. Posypać nią ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180*C. Piec około 50 minut (do zarumienienia).
Życzymy smacznego ! Koniecznie zaproście kolegów na degustację!
Paula POWRÓT
12.09.2002 r. czwartek
Na imię mam: dla rodziców Ryszarda, dla przyjaciół Ryśka, dla złośliwych Ryś. Chodzę do klasy III i coraz bardziej zaczynam tęsknić za II-gą. Ula mówi, że ta typowa depresja trzecioklasisty, ale jej, tylko Tomek w głowie. A swoją drogą, to nie mam pojęcia jak można poznać chłopaka na Forum Klubów Europejskich. Nie wiem gdzie byłam, gdy Bóg rozdawał urodę. Mam anemię, alergię, do szczęścia brakuje mi artretyzmu, najlepiej dwubiegunowego żeby było śmiesznie. Muszę kończyć pamiętniku, bo zimno mi w stopy.
13.09.2002 r. piątek trzynastego
Niestety
nie chodzę już do waszego Gimnazjum. Od 2 września rozpoczęłam naukę w LO.
Była to niewątpliwie dla mnie ogromna zmiana. Dlatego moje pierwsze wrażenia
z nowej szkoły kieruję przede wszystkim do trzecioklasistów. W liceum jest na
pewno inaczej niż w Gimnazjum. Więcej nauki, więcej dyscypliny, ale także więcej
swobody. Przypuszczam, że to, dlatego, gdyż nauczyciele uważają nas za ludzi
rozsądnych. Wymagają od nas dojrzalszego zachowania, ale też bardziej nam
ufają. Jeżeli zaś chodzi o naukę,
to faktycznie nie jest łatwo, ale też nie jest tragicznie. Po prostu trzeba się
systematycznie uczyć i samemu interesować się danym przedmiotem. To drugie
nie zawsze jest łatwe, gdyż przedmiotów w szkole jest dużo, a czasu zbyt mało.
Niestety nie wszyscy nauczyciele biorą to pod uwagę. Nie mówiąc już o tym,
że mało kto tak naprawdę interesuje się więcej niż jednym przedmiotem.
Reszta to „mus”.
Ja chodzę do klasy humanistyczno- dziennikarskiej.
Sama wybrałam taki profil myśląc, że to kierunek w sam raz dla mnie. Szybko
się jednak okazało, że trochę się pomyliłam. Liczba godzin tygodniowo z j.
polskiego, a zwłaszcza z historii przerosła moje oczekiwania. Stwierdziłam też,
że chyba nie tak do końca jestem humanistką. Nadal interesują mnie biologia
i chemia. Niestety „kości zostały rzucone”... Poza tym w szkole panuje miła
atmosfery, chociaż na początku wołali za nami „koty”, ale to nie było aż
takie straszne. Nauczyciele tak jak wszędzie dzielą się na tych pobłażających
i tzw. żylety. Tych drugich jest oczywiście więcej. Jak wszędzie... Niektórzy
z nich są też zabawni, chociaż niekoniecznie zdają sobie z tego sprawę.
Co mogłabym wam poradzić? Hmm... Przede wszystkim
pięć razy się zastanówcie jaką szkołę wybierzecie. Jeżeli już się
zdecydujecie, to dwadzieścia pięć razy zastanówcie się jaki wybierzecie
profil. To naprawdę ważne, bo źle wybierając będziecie się tylko
niepotrzebnie męczyć. Acha! Jeszcze jedno: Do nowej szkoły zabierzcie ogromną
dawkę poczucia humoru, gdyż jest to niezbędne w nowym towarzystwie,
a licealiści mają naprawdę tą „dziedzinę” bardzo rozwiniętą.
Póki co cieszcie się z tego, że jesteście jeszcze w
gimnazjum. Nie chciejcie tak szybko z niego wychodzić, bo jeszcze nie raz zatęsknicie
za starą „budą” tak jak wielu z nas.
Ja osobiście bardzo się cieszę, że jeszcze raz
mogłam odwiedzić próg starej szkoły, chociaż na łamach gazetki. Pozdrawiam
wszystkich nauczycieli, a przede wszystkim p. Mirosława Świentka.
W następnym numerze opowiem wam o innych profilach,
widzianych oczami moich kolegów.
Absolwentka POWRÓT
W naszym gimnazjum jest 17 sal
lekcyjnych. Uczęszcza do niego 401 uczniów, a nauczycieli 30. A więc na
jednego belfra przypada nas ok. 13. Z Bojanowa i Gołaszyna uczniów jest tylko
173. Reszta rozsiana jest po 20 wioskach naszej gminy, gdzie odległość pomiędzy
dwiema skrajnymi wynosi21,,5 km . Najwięcej przyjezdnych jest z Goliny Wielkiej
(39), a najmniej z Wydartowa II, bo tylko 1 osoba. Średnio z jednej wioski
przyjeżdża około
11 uczniów.
Dyrektor do
dyspozycji ma
4
autobusy
Becia POWRÓT
Cześć!
Witam w rubryce „Słowniczek”.
Znajdziecie tu wytłumaczenie zwrotów, których
używacie w rozmowach ze znajomymi, być może nie zawsze wiedząc co oznaczają,
a które rozumieją tylko nieliczni z grona dorosłych.
Oto kilka z nich:
Co Ty, paznokcie zgubiłaś ? - Zgłupiałaś, odbiło Ci?
Czuję się jak stonka po oprysku – kiepsko ze mną, nie czuję się najlepiej;
Wapno w kwadracie – rodzice w domu, nie przychodź;
Bij na Eden – odejdź ode mnie, idź stąd;
Kiedy Cię słucham to mi
ziemniaki z piwnicy czwórkami
wychodzą-nie mam ochoty słuchać twoich bredni;
Nie ściemniaj-nie kłam, nie zmyślaj;
Ciasno jak w czołgu-miejsca nie ma;
Bo Ci michę oklepię-odejdź, bo mogę zrobić Ci krzywdę;
Miłego dnia!
20 września przyśnił mi się niesamowity dzień w szkole. Nikt nikogo nie wyśmiewał, wszyscy chcieli się uczyć i posiąść jak największą wiedzę. Nauczyciele byli wspaniali, opiszę jednego z nich. Owy belfer był bardzo sympatyczny i co najważniejsze – wyrozumiały. Lubił każdego ucznia, ale nie miał ulubieńca, nie lubił nieprzygotowanych uczniów, mimo to nie miał najgorszego ucznia, którego by „gnębił” lub wyzywał od głupków itp. Zawsze starał się sprawiedliwie oceniać każdego z osobna, nie popełniał błędu porównywania lepszego z gorszym, nie oceniał ludzi po wyglądzie czy pochodzeniu – był tolerancyjny. Nie uważał swojego przedmiotu za najważniejszy na świecie, gdy ktoś czegoś nie zrozumiał był gotowy poświęcić swój cenny czas by zdołać wszystko do skutku wytłumaczyć. Klasa, którą się opiekował była zadbana, na półkach wszystko równiutko poukładane, kwiaty zawsze podlane, a uczniowie kończący gimnazjum płakali za swoim kochanym wychowawcą (bez wyjątków). Niewielu takich nauczycieli można spotkać, mimo to np. w naszej szkole znalazłoby się kilka takich „ideałów”, na których zawsze można liczyć, a nawet się wypłakać. Nie wstydźmy się rozmawiać o naszych problemach z nauczycielami.
Bajda
POWRÓT